W samochodzie jest zainstalowany stabilizator przedniej i tylniej osi i przy prawidlowych wartosciach amortyzatorow,sprezyn oraz bushning-ow i lacznikow stabilizatora, samochod nie powinien na zakretach sie pochylac a jezeli zaczyna to nalezy ktores ztych czesci juz wymienic na nowe.
Jezeli koszt wymiany przekracza wartosc samochodu to zlomujemy taki egzemplarz,chyba ze wykonujemy wszystkie prace sami tylko ponosimy koszty zakupu czesci.
Pzdr.Camry 2,2
P.S Jezeli jezdzimy ostro i sie pochyla to nalezy zamienic szose na tor wyscigowy.
Swoja Camre tez dociskam ile sie da to zawsze po wymianie amorow sprezyn cztery lata do pieciu jest spokoj ale pozniej wystepuje lekkie pochylenie ale to juz jest nastepne 100kkm przejechane i znowu wymiana wszystkiego i dalej sie trzyma jak nowka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witaj Marcinm,
Natomiast mnie uczono tutaj ze przy sprawnym samochodzie niema najmnieszego ryzyka hamowanie normalne na zakrecie,jezeli wystepuje mokra jezdnia sam wyczuwasz ile mozesz ale co tam czuwanie sytuacja nastepujaca jazda po Autobhan piekny zakret pochylony wchodze umiarkowana predkoscia troche powyzej 160km/h i jestem w srodku zakretu a tu k....a stau.Wszystko miga emergency .Pomaranczowo na jezdni,no coz full nacisk na pedal hamulca i blyskawicznie wytracam predkosc i staje w odleglosc 20m od poprzedzjacego auta i wstrachu czy dostane posiedzeniu,ile minelo pare sekund pisk hamulcow autem kreci jak na slizgawce i przypierniczyl w obok stojace.Nie wytrzymuje i opuszczam natychmiast moje auto i chodu na pobocze i w las, za chwile seria jak z karabinu maszynowego pach pach pach i towarzystwo zaczelo sie bawic w pociag.Wszystko pogruchotane ale ludzie zywi gdyz predkosci dojazdowa byla w granicach juz 10-20km/h.
Moje ocalalo gdyz facet tez stanal za mna 20m ale on oberwal.
Auto musi byc zawsze sprawne.Szczegolnie kiedy w Polsce zaczynaja oddawac prawdziwe autostrady do uzytku,ale co sie martwic na zapas w pierwszym roku jak bedzie towarzystwo moglo jezdzic z slaska nad morze lub W-wy nad morze jednym cugiem to wszystkie starocia nie zadbane sie rozsypia tak jak bylo w latach koncowka 60 tych i poczatek 70tych wWielkiej Brytani.Angole zajezdzili wszystkie graty na smierc.W tych latach mieszkalem w Londynie i pamietam .
Pzdr.Camry 2,2
Scaliłem. M