Autor Wątek: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca  (Przeczytany 22485 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #45 dnia: 22 Marca 2012, 16:54:15 »
Pamietam  w latach 80 tych ludzie mieli nagminne problemy z korektorami.Rada byla jedna  zdemontowac oczyscic i wsadzic do pojemnika z dieslem lub innym srodkiem dostajacym sie w najmniesze szczeliny i po dwoch dniach przystapic do demontazu.Wyczyscic w srodku wypucowac wszystkie czesci i hop do kupy zmontowac ewentualniue uszczelki dobrac i zmienic.A wiecie dlaczego sie stalo cale lata nie wymieniany plyn hamulcowy ktory nagromadzil tyle wody w systemie ze musialo zardzewiec na amen.
Pzdr.Camry 2,2

Offline MAREK100

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2058
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #46 dnia: 22 Marca 2012, 16:57:41 »
Zdziebko poczytałem o korektorach,identyko jak w naszej polityce.Trochę narodu za usuwaniem,trochę przeciw.Coś w rodzaju"Niechcem ale muszem" też się trafiało.Własne zdanie będę miał po przejechaniu iluś tam,i po iluś tam hamowaniach.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #47 dnia: 22 Marca 2012, 18:50:30 »
Czy ją wiem czy nietypowa :cool:  Po sprawdzeniu przodu, obliczeniu %
 dociążymy tył poregulujemy i zobaczymy co z tego wyniknie. Gość jest kumaty i raczej wie co mówi.

Offline sonczyk

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 75
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #48 dnia: 22 Marca 2012, 21:29:02 »
Jak możesz pisać w taki sposób do ludzi, którzy poświęcili temu forum duży fragment swojego życia? Właśnie po to jest to forum żeby wymieniać doświadczenia. Jeśli chcesz uzyskać odpowiedź tylko od jednego użytkownika to pisz PW.

AGILESS, troszkę nie rozumiem co masz na myśli. Chyba błędnie interpretujesz. Chodzi mi o takie pisanie, jak z Tobą. Wyjaśnianie spraw nie związanych bezpośrednio z wątkiem. Oczywiście, że nie da się tego uniknąć, ale uważam, że należy zachować jakiś umiar. Nikogo nie zamierzałem urazić, nikogo też nie będę faworyzował ze względu na ilość napisanych postów. Traktuję każdego uczestnika forum na równi. Oczywiście szacunek dla "starych wyjadaczy" za ich wkład i pomoc. Bez nich forum nie miałoby sensu. To jest oczywiste. Jak najbardziej jestem wdzięczny Camry 2.2 za opisanie tego, jakie przewody, jak połączyć i na co zwrócić uwagę. Na pewno to wykorzystam. Tylko tematem jest korektor siły hamowania, a nie rozkładanie na czynniki pierwsze tego, co by się stało jakbym wpadł w poślizg.
Jeśli chciałbyś wciąż kontynuować naszą rozmowę na ten temat, pisz proszę na PW. Coś o tym wspominałeś.

Camry 2.2, jeśli poczułeś się urażony, przepraszam! Z uwagi na sytuację, założę nowy temat w którym odpowiem na rzeczy, o których myślałem wcześniej ;)
« Ostatnia zmiana: 22 Marca 2012, 21:54:14 wysłana przez sonczyk »

Offline Camry 2.2

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 962
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #49 dnia: 22 Marca 2012, 22:02:30 »
Agilless,
jestem normalnym czlowiekiem z krwi i kosci naprawde nic mnie nie wyprowadzi z rownowagi a ciesze sie ze jest zainteresowanie sprawami istotnymi i majacymi naprawde wplyw na bezpieczenstwo na drodze.Za pare miechow koncze rowne 70 lat a czuje sie na 45.Powiem Wam ze moj kuzyn po skonczeniu wojny i przejsciu do cywila (byly cichociemny)dostal prace u Porsche jako "oblatywacz" na torze aut.Wszystkich modeli byl to facet niesamowity,bedac kiedys w Monachium (lata 80te)  on przewiozl mnie po Autobhan swoim prywatnym mesiem (duze mesio) ponad 200km/h ja wpadlem wpanike i pytam sie wuju ile masz cholera lat,nie przejmuj sie jedziesz czlowiekiem mlodym duchem .Mial tylko 75lat,mamy siostra ktora przyjezdzala czesto do europy z Houston i spotykala jego to mowila tez on spokojnie i plynnie i bezpiecznie jezdzi to jest frajda,raz zobaczyla licznik bylo 220km/h na dluzszej trasie malo co nie zemdlala i chciala wysiadac.
Powiem krotko recepta na zdrowe zycie ,za mlodu organizm zniesie wszystko ale max do 30-chy a pozniej spokojne bez stresowe ale moze byc ciezkie  i trudne zycie. Czlek jest stworzony do ciezkiej pracy.Po 60-tce juz trzeba zmienic styl jedzenia,wiecej sie ruszac.Warunki nigdy sie nie upijac gdyz alkochol jest dla ludzi ale wsposob przyjazny jako lekartswo.
Codziennie wieczorem lyzka od herbaty whiski nie wiecej wdzien wdzien ja to robie od 30lat,nigdy zadna choroba nie przyjdzie a serce jak dzwon.
Nigdy nie wolno palic.Palenie ,aby zlikwidowac skutki   ujemne jakie poniosl organizm potrzeba dziesiec lat sie czyscic., oile nie wýkorkujesz wczesniej na raka.
Czy wiecie ze nie mam wielu  kolegow gdyz juz nie zyja,papierochy,alkohol ich zgubil no i Geofizyka.
Pzdr.Camry 2,2
P.S ot taka mala dygresja nie na temat.

Offline sonczyk

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 75
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #50 dnia: 22 Marca 2012, 23:05:44 »
Agilless,
jestem normalnym czlowiekiem z krwi i kosci naprawde nic mnie nie wyprowadzi z rownowagi...

Jeśli chodzi o mnie, to nie miałem takiego zamiaru. To tylko wymiana zdań. Nie mamy po 15lat, żeby robić sobie takie rzeczy.

Offline AGILESS

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3752
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Stuki, tylna lewa strona i ich ewentualny winowajca
« Odpowiedź #51 dnia: 22 Marca 2012, 23:08:23 »
Agilless,
jestem normalnym czlowiekiem z krwi i kosci naprawde nic mnie nie wyprowadzi z rownowagi...

Jeśli chodzi o mnie, to nie miałem takiego zamiaru. To tylko wymiana zdań. Nie mamy po 15lat, żeby robić sobie takie rzeczy.

No i gitara  :good:


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl