Sielan: raczej nie "rozsadziło" Ci zadnej dyszy

Po prostu byc moze odrobinka lodu zamarzniętego letniego płynu utkwiła gdzieś w samej dyszy, lub przewodzie.
Masz kilka rozwiązań (zamiast kupowac yariskowe, drogie akcesoria

)
1. Jeśli to lód (a prawdopodobienstwo całkiem duże) - kup koncentrat -60 st.C - do kupienia na kazdej stacji. Powinien rozpuścić wszystko, co zamarzło wcześniej

2. Jeśli to jakies inne zanieczyszczenia, wtedy udaj siędo jakiegokolwiek mechanika ze sprężarką (a prawie każdy ma ;-) ). Poproś, żeby "przedmuchał Ci wężyki i dyszę. Ja i kilku moich znajomych mieliśmy taką sytuację. Po tym zabiegu wszystko wróciło do normy

3. Co do samej dyszy, to bez problemu możesz ją kupić oddzielnie, chociażby tutaj: ;-)
Toyota Kozłowski
Adres: Struga17
70-777 Szczecin
tel: 091 46 44 161
Koszt:
15 zł, czas realizacji zamówienia - ok
2-3 dni :D
Pamiętaj jednak, że nie ma sensu jej kupować przed sprawdzeniem drożności wężyka doprowadzającego plyn do nieszczęsnej dyszy. Być może na skutek niskiej temperatury jest na nim jakieś pęknięcie i płyn "ucieka". W razie czego w każdym motoryzacyjnym dokupisz taki wężyk - wystarczy wziąć swój "na miarę".
No, to chyba wzięliśmy pod uwagęwszystkie możliwości

Pozdrawiam
