Ja co prawda posiadam aurisa z silnikiem 1.4 D4D, ale np. dziś (jeden z wielu) jechałem o 5:00 rano dystans 40 km w obie strony i temperatura silnika oscylowała w granicach 50-60 stopni. Na zewnątrz -11C

Dobrze, że ratuje mnie chociaż funkcja power heat, to silnik nie dostaje tak w du*ę, bo zawsze przed jazdą grzeję go w ten sposób przez jakieś 10 min.