A jakaś tam ważna konwencja stanowi, że auto ma spełniać warunki techniczne kraju w którym jest rejestrowane. Więc gaśnica niepotrzebna
Dokładnie tak jest, jeśli chodzi o technikę, ale w kwestii wyposażenia ma spełniać przepisy kraju, do którego wjeżdża.
Dlatego jadąc na Słowację trzeba mieć komplet żarówek, a gdziekolwiek na Zachód kamizelkę odblaskową dla każdego z pasażerów (z tym ostatnim to nie wiem, jak jest u nas).
Co kraj to obyczaj, nikła szansa, że się pies przyczepi do jej braku w samochodzie zza granicy, a palenie głupa może się źle skończyć, zwłaszcza jeśli pan, który ma dowód osobisty/paszport/prawko na dane np. Dobromir Nadwislanski twierdzi, że "Deutschland ist mein Vaterland, ich verstehe nur Deutsch, benutzen Sie bittte diese Sprache".