Witam wszystkich miłośników camry. Posiadam model 1993 silnik 2.2 wersja XLE. Auto ma 3 letnia instalacje stag 4 sekwencja.Miałem sporadyczne problemy zdarzające się raz na kilka miesięcy, jeszcze przed zalozeniem gazu, które objawiały się zgaśnięciem silnika podczas jazdy. Miałem wtedy chwilowy problem z odpaleniem, po okolo minucie ruszał i wszystko wracało do normy.
Ostatnio przy gwałtownym przyspieszaniu przy wyprzedzaniu, przejechalem jakos 1km i po puszczeniu gazu zgaslo. Nie chcial juz zapalic. Po zaholowaniu zaczalem czytac co to moze byc. Przeczytalem o silniczkach krokowych i przepustnicy. Po odpieciu sensor throtle positon i silniczka uruchomilem silnik. Po podlaczeniu silniczka auto skakalo na obrotach az wkoncu gaslo. Sensorem przepustnicy probowalem wyregulowac obroty i ustawilem je mniej wiecej na 900-1000 obrotow, jednak bo wlaczeniu auta na bieg i dodania gazu zdychalo. Jedyne kiedy moglem jechac to przy wylaczonym czujniku przepustnicy i silniczku krokowym. Rozkrecilem z moim mechanikiem przepustnice, ktora przeczyscilem i silniczek krokowy wszystko zmontowalismy i efekt jest taki ze auto zapala normalnie niezaleznie gdy silnik jest cieply czy zimny, jednak przy gwaltownym dodaniu gazu czy na p czy na d gasnie. Jedynie przy bardzo delikatnym operowaniu gazem da sie rozpedzic max do 60. Prosze o wskazowki co moze byc przyczyna dlawienia silnika, gdy byl zimny nie bylo problemu z jazda. Swiece i kable wymienialem jakis rok temu. Dzieje sie tak za benzynie i gazie. Co moge jeszcze sprawdzic? Nie mam bledow z komputera nie wtajemniczałem się jak się to robi. Akumulator byl odlaczony po przeczyszczeniu jakies 5 minut.
Dziekuje z gory za pomoc. Jestem swiezakiem na forum takze odrazu przepraszam za bledy.
Dorzucam zdjecie mojej camrzycy. Jestem jej wlascicielem od 1997 roku, wczesniej byla w USA, moj ojciec nia jezdzil
