witam
znowu mam problem ze swoją toyką:(.
od rana zaczęło mi coś buczeć. buczy zaraz po odpaleniu na(szczególnie na nikich obr),potem jakby zanika ale po zwolnieniu jakby narastało.
odgłos pojawił się na drugi dzień po parogodzinnej jeździe,po postoju na dworku.
mam wrażenie że to od tłumika,ale może być też gdzieś z pod silnika.
może ktoś już z tym walczył i ma jakieś sugestie?
z góry wielkie dzięki
p.s. nigdzie nie uderzyłem,o nic spodem nie zahaczyłem,więc mechanicznie raczej nic nie uszkodziłem