Po przejechaniu ponad 1000 km stwierdzam, że nie ubywa płynu ATF. Cały czas jest MAX-HOT na ciepło i MAX-COLD na zimno. Oleju z silnika też nic nie ubyło, cały czas F. Pozostaje ASB. Wydaje mi się, że minimalnie ubyło oleju. A nadal coś się smaży pod maską. Lekko, ale na postoju czuć i lekki dymek z pod maski się wydobywa. Czy w ASB może się coś dziać co powoduje nadmierne rozgrzewanie? Jakieś ślizganie na przykład? A wyciek muszę zlokalizować.