Witam, wszystkich serdecznie. Jestem nowym użytkownikiem forum, aczkolwiek Toyotą jeżdżę już kilka lat. Sprzęt jakim się wożę to Toyota Corolla E12 2002 1.6 vvt-i, autko ogólnie sprawuje się dobrze jednak kilka rzeczy w nim nie gra i postawiłem sobie za cel ogarnąć to w tym sezonie.
Jako, że jestem tu nowy to proszę o wyrozumiałość

przejrzałem FAQ, ale nie znalazłem tam odpowiedzi na mój problem.
Jakiś czas temu zaświeciła się pomarańczowa kontrolka silnika. Nie towarzyszyły temu żadne dodatkowe objawy. Teoretycznie miał to być jakiś problem z katalizatorem i opcja do wyboru: jeździć z kontrolką lub wymienić kata. Oczywiście stanęło na tym pierwszym

Niestety z czasem doszedł objaw szarpania przy przyspieszaniu. Jest to uczucie jakby samochód przełączał się na gaz, albo jakby były przerwy w dopływie paliwa (auto nie ma instalacji LPG). Częściej zdarza się to na zimnym silniku i przy dynamicznym dodawaniu gazu od niskich obrotów (ale nie tylko).
Objawem, który nieraz towarzyszy temu szarpaniu jest miganie tej kontrolki silnika (stale się świeci, a przy tym dławieniu bywa, że zaczyna migać). Zdarza się też, że przez kilka tygodni żadne tego typu objawy nie występują.
Podejrzenia były różne: od słabej jakościowo benzyny (co raczej zostało wyeliminowane), przez chociażby świece (wymienione), silnik krokowy (sprawdzony).
Podczas podłączenia do komputera wyszło, że silnik pracuje tylko na 3 cylindrach, skasowanie błędu jednak na dłuższą metę niewiele dało.
Spaliny były badane i wyszły tip-top.
Nie bardzo wiem co z tym fantem jeszcze robić, mechanik mówił, że najlepiej byłoby do niego podjechać właśnie, gdy "szarpie" ale w praktyce jest to niemal niewykonalne gdyż objawy te nie są ciągłe.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc, w razie potrzeby będę dopisywał jeżeli o czymś zapomniałem.
Pozdrawiam!