Ciekaw jestem jak zachowuje sie wasza rolka jej el. mechaniczne przy tym mrozie i powyzej.
U mnie dzis rano po calo nocnym staniu pod chmurka (w nocy bylo -18st.C)zapalilem co prawda od kopa (60Ah) ale kierownica chodzila jakby smaru nie widziala wina stężalego smaru ?
Sprzeglo i hamulec tez ciezko jak zamulone.
Plastikowa oslona dzwigni biegow strasznie sztywna przy redukcji na 2 bieg wyskoczyla z takich 2 metalowych sprezynek u podstawy, takie wszystko bylo sztywne.
Silnik doszedl do swojej temp. dopiero po ok 10km jazdy, czyli do polowy skali ;-)
a jak u was ?
Co ciekawe nowa 1-roczna KIA dostawcza z roboty przy tym mrozie zaniemogla nawet nie pomogly moje przewody rozruchowe i pomoc Forda Transita ;-))
Pomoglem koledze wyciaglem moja magiczna skrzynke i przewody rozruchowe a kumple ...po co ci to przeciez Toyoty sie nie psują a ja na to:... ale wasze auta sie psują i niekiedy trzeba je reanimowac ;-) i z politowaniem bez wiary patrzyli na moje zmagania z grzaniem swiec zarowych i proba zapalenia KIA za pomoca przewodow rozruchowych.
W koncu spasowalem widzac ze muli go niemilosiernie, wsiadlem do auta przekrecilem 1 kluczyki i tyle mnie widzieli ;-)
Co ciekawe kumplowi zamarzł plyn zimowy na szybie kupiony w Tesco przy ok. -11st. a mial nie zamarzac do -20 ;-))
pozdr.