Spoko Marcinie... Jak najbardziej chciałbym dać komuś zarobić... Ale fajnie by było znaleźć osobę kompetentną, która naprawdę zna się na tych silnikach... denerwuje mnie podejście ludzi w serwisie Żerań... zawsze chcą mi coś tam wymienić... Jak nie całą turbinę to wtrysk lub zawory SCV... Na moją odpowiedź, że zawory zostały wymienione gość z serwisu powiedział mi, że i tak by wymienił, bo to mogą być inne zawory niż te, które mają u siebie...
A na moje pytanie czy daje mi gwarancję, że po wymianie tego co proponuje wszystko będzie ok to otrzymałem wymijającą odpowiedź, że wszystko uzależnione jest od okoliczności...
Co to za serwis, który na siłę proponuje wymianę połowy silnika? Nie tędy droga Panowie... Dlatego postanowiłem założyć tutaj konto i poradzić się ludzi... 
Rozumiem, bo sam czasem borykam się z podobnymi problemami, aczkolwiek raczej z drugiej strony : klient przywozi samochód i oczekuje jednoznacznej diagnozy oraz wyceny. A - niestety - nie zawsze jest to możliwe. Czasem jeden element wpływa na drugi, i dopiero po wymianie dwóch na raz problemy ustają.
ASO działa tak, jak działa - tester, kod błędu, wymiana. Jeśli nie to, to coś innego. Dla mnie nieco śmieszne, bo na tej samej zasadzie działają mechanicy "od wszystkiego", czy sami użytkownicy, którzy nie mają testera, ale np. mają dostęp do drugiego samochodu z tym samym silnikiem i metodą podmieniania elementów dochodzą w końcu do tego uszkodzonego.
Tym sposobem można - jak piszesz - pół silnika wymienić, a auto dalej nie będzie jeździć tak, jak powinno - vide nasz D4D, w którym kilka razy były opowieści o tym, że turbina już na pewno padła (bo auto ma ponad 400kkm), a finalnie okazywały się albo SCVki albo coś innego.
Na podobnej zasadzie przerabiałem ASO Forda w Warszawie. Chciałem aktywować tempomat, wszystkie elementy były zamontowane, a w bagażniku był zapasowy komplet, na wypadek gdyby któryś z zamontowanych podzespołów nie chciał działać. Przy otwieraniu zlecenia naświetliłem sprawę i dałem ją panu na piśmie (tj. lista A4 z wyszczególnieniem, co jest w aucie zamontowane, co trzeba sprawdzić i co trzeba zrobić). Po trzech godzinach czekania odebrałem samochód z wciąż niedziałającym tempomatem, pan "nie pamiętał żadnej listy", "tempomat w tym samochodzie nie będzie nigdy działał", "elektronik stwierdził, że w samochodzie wszystko jest zamontowane, ale nie wie czemu nie działa", a całość kosztowała mnie 350zł. Miesiąc później sprawę ogarnęło ASO w Krakowie i tempomat działa do dziś.
Weź też pod uwagę, że czasem niezwykle trudno jest zdiagnozować coś (nawet przy pomocy fabrycznego testera) i dopiero wymiana podzespołów pomaga. A mało który serwis (jeśli w ogóle jakiś) pozwoli sobie na zakup części za 10-20kzł tylko po to, żeby zdiagnozować u klienta usterkę, której naprawa będzie kosztować 500zł. ASO ogólnie ma dziwną politykę serwisową i odnoszę wrażenie, że większą odpowiedzialność za dokonaną naprawę ponoszą zwykli mechanicy, niż taka autoryzowana stacja. Bo zwykły mechanik dba o klienta (a przynajmniej powinien), stara się wywiązać ze zlecenia i ogólnie tematu nie olewa (tak, wiem, gdyby tak było, to byśmy mieli raj). A ASO od "trudnych klientów" ma sztab prawników, którzy zaraz znajdą mały druczek na 37 stronie aneksu do zlecenia, który można ściągnąć z www... , że "serwis nie ponosi odpowiedzialności za naprawę, bo klient tankował na stacji X a nie Y, poza tym jest druga środa miesiąca i dzień parzysty, a klient ma niebieską koszulę, co wyklucza jakąkolwiek rękojmię i gwarancję".
O ile dobrze kojarzę, to na forum Avensis reklamuje się człowiek o nicku alienobcy, czy jakoś tak. Z tego, co mi wiadomo, jest gdzieś spod Warszawy i ogarnia D4D. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale zawsze możesz poszukać, zadzwonić i zapytać - kto pyta, nie błądzi. Często już z samej rozmowy sporo wynika.