Witam.
Mam Aurisa z 2008r. (w serwisie powiedzieli, ze bez DPF). Silnik D4D 2.0. Przebieg 116 tys. km. Przeglądy regularne mniej wiecej co 15 tys.
Mój problem polega na tym, że od jakiegoś miesiąca auto strasznie kopci (czarny dym). Nie chce odpalać za pierwszym razem - zawsze dopiero za drugim, niezależnie od temperatury i czy samochód stoi 5h, czy tydzień. Poza tym na całej rozpiętości obrotów słychać klekot jak w 15 letnim dieslu (wcześniej tak nie było). Dzisiaj byłem w Toyocie i powiedzieli mi, że problem najprawdopodobniej jest ze wtryskiwaczami, aczkolwiek mam się jeszcze umówić bo potrzebują więcej czasu, żeby to sprawdzić. Wcześniej jakiś rok temu miałem czyszczony zawór EGR, wymieniany filtr paliwa itp. bo Auris nie palił w trybie zimowym. Wtedy powiedziano mi, że wina bardzo słabego paliwa. Co zresztą jest bardzo prawdopodobne :(
Dodatkowo, nie wiem czy to należy też do objawów, ale od jakichś 3 lat gdzieś w okolicy 1900 obr/min coś delikatnie drga. Zawsze myślałem, że to plastiki wpadają w rezonans i nigdy nie zgłaszałem na gwarancji. Jak myślicie, czy rzeczywiście mogą to być wtryski? Jeśli tak, to da się je jakoś regenerować? Ktoś miał już taki problem?
Z góry dziękuję, pozdrawiam
