Witam.
Mam podobny dylemat dot. Aurisa TS Hybrid, choć u mnie walka rozgrywa się z nową Octavią Kombi 2.0 TDI 150KM z DSG. Jestem po 3. dniach testów i przy mojej dynamicznie nodze średnie spalanie ze zbiornika wyszło 6,15 (DSG), gdzie w Superbie na nanualu mam 6,2, więc wynik rewelacja.
Jak trafiłem na Auriskę? Przez przypadek, bo pomyślałem o przyjrzeniu się Corrolce Verso, bo kiedyś mocno chodziła mi po głowie. I tak od słowa do słowa, że nie ma dwusprzęgłowego automatu, że zwykły będzie dużo palił, a jeżdżę ca. 60kkm rocznie, pan sprzedawca zapytał, czy myślałem o hybrydzie... Ja no to, że tak, ale cena na poziomie ca. 150kkm nie wchodzi w grę, bo założyłem sobie budżet 120kkm. A on na to, to zapraszam do Aurisa...
No i stało się. Ziarno zwątpienia zasiane. Jak zwykle tabelka w Excel poszła w ruch i po wyliczeniach wychodzi miesięczny koszt utrzymania auta (leasing, paliwo, średni roczny koszt przeglądów, ubezpieczenie etc.
- za Aurisa 3700 a
- za Octavie 3970.
Jakby nie liczyć, 270PLN/mc różnicy, daje rocznie ładną oszczędność, że o 5 letniej nie wspomnę.
Teraz o dylematach.
Auris:
- brak elektrycznie reg. fotela z pamięcią ustawień
- jak z tą hybrydą w tęgie mrozy
- co z wrażeniami z jazdy, gdy człowiek zawsze jeździ dynamicznie, a diesel na to pozwala
- brak ISO-FIX na przednim siedzeniu
- mniej miejsca na tylnych miejscach vs. Octavia
Octavia:
- jak z realną żywotnością DSG
- co będzie z dwumasą (DSG ją raczej powinna oszczędzić)
- co z turbiną, kiedy padnie? (w mondeo MK4 zdechła przy 180kkm)
Co sądzicie o moich dylematach?