Witam . Nie byłem w stanie odpisać wcześniej (nawał obowiązków rodzinnych).
To wcale nie taka prosta sprawa. Nadal sięłamię,mam jeszcze kilka dni do namysłu.
W pracy doszło do burzliwej wymiany zdań na ten temat - które warto,czy warto i za ile.Jedni twierdzą że do
pojazdu o tak małej masie , nie rajdowych osiągach (Yrs 1.0) , i zwykłej jazdy po mieście wystarczą klocki z dolnej półki.Twierdzą że "EBC" to przerost formy nad treścią , chyba że posiada sięYarisa 1.3 lubTS Turbo z odpowiednimi tarczami , tłoczkami i wogóle innym (czyt.sportowym układem hamulcowym). Dla tej grupy ludzi wybór klocków "Woking" to zakup jak najbardziej uzasadniony (130 pln).
Drudzy twierdzą że zakup dobrej jakości klocków jest wręcz wskazany - krótsza droga hamowania , jazda w terenach górzystych bez strachu o nagły brak hamulca , a wszystko to w cenie 100 pln - bo tyle wynosi różnica pomiędzy "Green Staff"-em ,a "Wokingiem". Firmowe klocki też nie są złe, przejechałem na nich 51 tyś. km - a jeżdzęgłównie po mieście i w sposób , jaki lubi wysoko obrotowy silnik mojego auta :chmmm .
Prześpięten problem i obiecujędam znać na co sięw końcu zdecydowałem. Problem niby błachy ,ale mam sto tysięcy innych wydatków, a za tą zaoszczędzoną stówęmógłbym kupić np.skórzanny rękaw i gałkęzmiany biegów do Yarka (firmowy siękruszy).
Tylko po co mi rękaw i gałka w rozwalonym z powodu braku hamulców samochodzie

.
Pozdrawiam.