Ja bym chyba ocipiał, jakby mi ESP pikało - to by qrna cały czas pikało!

Nie pikało nawet na Zaawansowanej Szkole Jazdy Toyoty (spoooko! Tylko "nazwa" była "zaawansowana"), kiedy z instruktorem lecieeeeeeeliśmy na płycie poślizgowej powyżej pewnych prędkości, a ESP sobie działał-działał - a i tak g.....ie robił. A auto (tak, tak - Verso!) kręciło się dddoooookooooła w rytm jakiejś "tańczymy labado, labado...." Nic u mnie przy ESP nie pika.
Pika jak ręcznego się nie spuści do końca.

Możliwe, że pika jak jest mało płynu hamulcowego również.