Jak wspominałem przy innych okazjach, uważam Priusa za auto prawie doskonałe. Poprzednio miałem Opla Astrę II kombi z silnikiem ISUZU. Przy prędkościach rzędu 70 - 110 km/h palił on tyle samo co Prius. Ale nie o to chodzi. Prius posiada niezwykle "elegancko" skonstruowany układ przeniesienia napędu. Łatwość jazdy i brak jakikolwiek szarpnięć potęgują wrażenie niezawodności auta, która jest potwierdzona statystyką. Kupując Priusa płaciłem za niezawodność.
Jazda na oparach jest mitem dla kogoś, kto studiował fizykę (nawet jak studiów nie skończył). Także ten, kto jeździ na rowerze zrozumie, że auta nie mogą już o wiele mniej palić. Nie chodzi tylko o efektywność energetyczną silnika spalinowego. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Prawda jest taka, że wozimy 80 kilogramową du-pę w autach, które ważą prawie 2 tony. To z punktu widzenia fizyki zupełnie bez sensu. Jeżeli chcemy jeździć taniej musimy jeździć mniej. Albo przesiąść się na rower.
Są dwie rzeczy, których nigdy nie przeskoczymy w naszych marzeniach o jeździe na oparach:
1. Opór toczenia opon
2. Opór powietrza
Te dwa czynniki udaje się zbić w pociągach i dlatego są one najbardziej efektywnym środkiem transportu. Dogania je mała i lekka hulajnoga elektryczna. Zauważmy, że nawet ta hulajnoga przestanie być tak bardzo wydajna, kiedy zechcemy nią jechać z prędkościami autostradowymi. Nie ma zmiłuj.
Pamiętajmy też, że efektywność samochodu, jaklo środka transportu wzrasta dwukrotnie, jeżeli weźmiemy sobie pasażera. Hummer z piątką pasażerów jest bardziej sensowny niż Prius z jednym samotnikiem-egoistą. To są liczby.
Prius Plug-In jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla ludzi którzy jeżdżą na małych dystansach i garażują auto. Lekarz, przedstawiciel handlowy, osoba niepełnosprawna, itd. Dla kogoś, kto jeździ na długich dystansach, oszczędności będą minimalne. Zgadzam się tu w pełni z naszym Administratorem. Chcemy oszczędności, to patrzmy przed siebie i planujmy, co za chwile będziemy musieli zrobić. Na miłość boską nie gazujmy, kiedy w dali pojawia się czerwone. No i przede wszystkim trzeba jeździć mniej.
Oszukujemy się. Nawet, kiedy wszystkie auta będą na prąd i tak nie pomieścimy się z nimi w naszych miastach. Zjedzą nas opłaty parkingowe i inne. Już teraz opłata za przejazd autostradą kosztuje więcej niż paliwo na tej trasie. Paliwo w naszych budżetach to naprawdę niewielki wydatek. Jest nas za dużo chętnych do jazdy i to jest prawdziwy problem.