Witam,
zauwazylem dzis "dziwne" objawy w aucie: po przejechaniu kilku km zaparkowalem i wylaczylem silnik. Nacisnalem pedal hamulca kilka razy i nagle hamulec zablokowal sie - nie mozna bylo go go wcisanac. Po wlaczeniu silnika hamulec poscil. Co istotne, wydawalo mi sie ze przy kazdym nacisnieciu slychac bylo cos takiego jakby uchodzace powietrze, cos mniej wiecej jak pompka do roweru.
Przy dalszej jezdzie wszystko wydawalo sie ok. Przy wylaczonym silniku problem sie ponownie pojawia. Kilkakrotne nacisniecie na hamulec powoduje, ze pedal hamulca blokuje sie.
Auto ma prawie 4 i lata. Wczesniej nic podobnego nie wystepowalo / nie zauwazylem.
Macie jakies pomysly?
Z gory dziekuje
Pozdrawiam