Witam koleżanki i kolegów
Właśnie niedawno koty lub kuny zrobiły sobie u mnie pod maską Aurisa zabawę. Efekt: do wymiany mata wygłuszająca i przewód do przednich spryskiwaczy. Traz moje pytanie: czy dużym problemem jest wymiana we własnym zakresie tego przewodu i czy trzeba coś tam demontować, bo widzę że mimo iż zbiorniczek z płynem jest pod maską, to wężyk wchodzi gdzieś w lewy słupek stojąc z przodu auta. Czy ktoś z Was robił może już taką operację wymiany ? Koszt wężyka w Toyota Fietz to około 60zł, ale za to mata wygłuszająca buahahahah to 1000zł.Ale podejrzewam że jak podjadę do serwisu to taka wymiana wężyka wypadnie coś koło 500zł bo roboczogodziny i bla bla. Pomoże ktoś dobrą radą ?
pozdrawiam