Jest progres w temacie, rozmyślając w warsztacie z kumplami stwierdziliśmy, że przepływka może i jest czysta i jakieś tam dane podaje, ale nie koniecznie muszą być one poprawne. Zatem, rozgrzewamy silnik do 90 stopni, wyłączamy i odpinamy wtyczke przepływomierza... Odpalam silnik i..... problem dławienia zniknął, oczywiście silnik przeszedł w tryb awaryjny i wkręcał się tylko do 3 tys obr., ale ciągnął od dołu poprawnie bez żadnych dławień, czy szarpnięć. W związku z tym na dniach postaram się dorwać taki przepływomierz i podmienić, zobaczymy co z tego wyjdzie.