Argument, że kupowałeś używany nie działa, bo to kij obosieczny, twój kuzyn mógł kupić też używane CT.
Też kupił używkę.
Nie ma logicznego argumentu na kupowanie nowego samochodu. Jedynym argumentem jest to, że ktoś tak po prostu chce.
Tu bym się nie zgodził. Mój poprzedni samochód (teraz córka nim jeździ) miałem właśnie z salonu i po 10 latach używania nadal nie ma z nim większych problemów. Po prostu wiedziałem i nadal wiem wszystko o tym samochodzie od samego początku, mam 100% pewności, że nic nigdy poważnego go nie spotkało, no i ta świadomość, że przede mną żaden tłusty, spocony tyłek nie siedział w fotelu kierowcy
Mnie osobiście Prius z wyglądu odrzuca- ale technika bardzo mi się podoba i jest majstersztykiem technologicznym z perspektywy inżyniera. Nie lubię jeździć plastikowymi autkami więc mam CT200h.
I tu zaczyna się dyskusja o gustach

Zaróno mnie jak i mojej żonie bardzo sie podoba z wyglądu, o technice nie wspominając (w końcu to był główny motyw decyzji zakupu). Z tymi plastikami da się żyć. A tak zupełnie szczerze, to Twój (i mojego kuzyna) ct200h z wyglądu niewiele się wyróżnia spośród tłumu podobnych mu kompaktów. Dopiero jak sie człowiek przyjrzy i podejdzie bliżej, to widać emblemat. Bez urazy
gdyby wszyscy kupowali auta z rozsądku to była by tylko jedna marka bo była by dobra i tania i świat był by nudny jak salon Volkswagena:)
I tu się zgadzam w 1000 % - niech żyje różnorodność i swoboda wyboru !!