Ja tam w ASO oczekiwałbym profesjonalnej obsługi i nie obchodzi mnie płacąc za przegląd gwarancyjny 1100zł, że kogoś niekompetentnego tam zatrudniają. Tymczasem jadę na taki przegląd, facet z prędkościa ślimaka wykonuje mi konserwację tego i tamtego, udając że pracuje, a więcej go nie było przy aucie niż był. Robotę którą mógł zrobić w pół godziny wykonuje w półtorej godziny. Potem myjnia auta przez następne półtorej godziny, gdzie dostaję porysowany plastik pod hamulcem ręcznym. W przypadku gdzie ktoś pojedzie z problemem w hybrydzie, ASO rozkłada ręce, a samochód stoi przez miesiąc unieruchomiony bo panowie nie wiedzą co jest grane. Więc wychodzi na to że ASO jest od mycia samochodów na przeglądach, kasując za to spore pieniądze, a jak mają rozwiązać jakiś konkretny problem, to są bezsilni, jeśli nie dotyczy to wymiany jakiegoś modułu.