Autor Wątek: Verso - jakość wykonania  (Przeczytany 36304 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline maro22

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 257
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #15 dnia: 26 Marca 2014, 17:23:50 »
Oj zniewieściało to nasze społeczeństwo
Zgadzam się. Dawniej prawdziwy facet śmierdział wódą, petami i własnym potem. Jeździł jazgoczącym Trabantem lub Maluchem. Teraz faceci pachną drogimi wodami toaletowymi i oczekują że auta będą zapewniać komfort. Normalnie w d...ch się ludziom przewraca  :cheesy:

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #16 dnia: 26 Marca 2014, 18:31:25 »
Nie mówiąc o takich, co to mają w swoich Verso - i doświetlanie zakrętów, i migacz "dotknięciem", i kamerę, i czujniki (i z przodu i z tyłu) zamontowane i takie tam - w d.pach się poprzewracało: a! i jeszcze klimę mają ajtomatićną, qnra!  :cheesy:

Offline mundek

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 99
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #17 dnia: 26 Marca 2014, 18:57:33 »
Oj zniewieściało to nasze społeczeństwo
Zgadzam się. Dawniej prawdziwy facet śmierdział wódą, petami i własnym potem. Jeździł jazgoczącym Trabantem lub Maluchem. Teraz faceci pachną drogimi wodami toaletowymi i oczekują że auta będą zapewniać komfort. Normalnie w d...ch się ludziom przewraca  :cheesy:

no nie aż tak ale mam na myśli dzisiejszych 'mężczyzn', którzy robią sobie manikir, pedkir, maseczki na gębę i chodzą do psychoanalityka, gdy koleżanka w biurze urazi jego wrażliwą duszę  :o

Offline Filu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3626
  • Płeć: Mężczyzna
    • Studio fotografii reklamowej, druk wielkoformatowy
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #18 dnia: 26 Marca 2014, 23:08:34 »
A może by tak jednak wrócić do tematu i nie walić już OT?  :embarassed: <zolta>

                             www.FotoSzopa.pl

Offline strongsurvie

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 23
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #19 dnia: 27 Marca 2014, 08:21:19 »
Wracając do tematu
Verso 2012 rok jakość plastików i innych tworzyw sztucznych na desce, drzwiach i innych elementach po 2 letnim użytkowaniu jest tragiczna w tej klasie i za tą cenę jak dla mnie to porażka.
Plastiki rysują się na potęgę wystarczy dotknąć kluczykami czy inną metalową rzeczą z delikatnie zaostrzonymi kantami i ślady zostają. Trzaski plastików w zimę na mrozach w lato po włączeniu klimatyzacji, o nie równościach nie wspomnę bo to standard.
Verso to bardzo dobry samochód pod względem mechanicznym, osiągi na miarę gabarytów zresztą to nie sportowy samochód ale wozidło dla rodziny jedyny minus jaki do tej pory zauważyłem to jakość plastików oraz brak nawiewu i gniazda zapalniczki dla pasażerów z tyłu na środkowym tunelu

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #20 dnia: 27 Marca 2014, 08:42:54 »
U mnie nic nie trzeszczy, a jestem wyczulony na takie sprawy.
Z rysowaniem się plastików to prawda, ale zasadniczo raczej wszystkie japońce tak mają - kładą nacisk na trwałość, a nie na plastiki. Jak chcesz ładne plastiki to Citroen ma je super. :cheesy:
Z dwojga złego osobiście wolę jednak do d.py plastiki a całą resztę auta ok - aniżeli odwrotnie.  :-)

Offline mgenek

  • Moderator
  • Toyot Chodzacy
  • ******
  • Wiadomości: 1015
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #21 dnia: 27 Marca 2014, 13:57:23 »
brak nawiewu i gniazda zapalniczki dla pasażerów z tyłu na środkowym tunelu

Nie masz gniazda zapalniczki z tyłu dla pasażerów? W podłokietniku na dole (przy samej podłodze)?
pzdr.
Michał

Offline maro22

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 257
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #22 dnia: 27 Marca 2014, 19:39:35 »
Musi mieć. Gniazdo z tyłu jest we wszystkich wersjach auta.

Offline tomery

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1260
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #23 dnia: 28 Marca 2014, 14:42:28 »
   .... Z rysowaniem się plastików to prawda, ale zasadniczo raczej wszystkie japońce tak mają - kładą nacisk na trwałość, a nie na plastiki.  .....   

 :laugh:    :o    :|

A jakość (trwałość) plastików to inny rodzaj jakości (trwałości) ???   :shock:
A mnie się wydawało, że to też jest "parametr" który wpływa na ogólną ocenę ?

PS
A tak by the way w temacie tej legendarnej japońskiej trwałości : mój salonowy Auris , którego użytkujemy od kwietnia 2011 , z przebiegiem niecałe 40 tkm , o którego "się dba" miał :

- wymienioną listwę ozdobną (chromowaną) na klapie bagażnika
- wymienioną kierownicę (pozwoliłem wymienić bo skoro ASO chciało to się nie sprzeciwiałem, chociaż nosiła mikroskopijne ślady zużycia)
- wymienione sprzęgło   :shock:   :grin:

Na szczęście , wszystko zrobione na gwarancji , więc podejście serwisu (i dystrybutora) muszę pochwalić  :good: :good:
Żeby nie było, że narzekam : jestem nadal z pojazdu nadal zadowolony i nie uważam mimo wszystko, że trafił mi się pechowo felerny egzemplarz (bo się nie trafił !!! ).
Aurisek wozi nas bezpiecznie i bezawaryjnie   :good: , szkoda tylko, że pali 2x to co deklaruje producent  :laugh: .
« Ostatnia zmiana: 28 Marca 2014, 14:44:06 wysłana przez tomery »

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #24 dnia: 28 Marca 2014, 15:36:52 »
Mi wymieniono skrzynię CVT - ale dalej uważam, że na tle innych Toyki są bezawaryjne.
Jak nie wierzysz, to kup sobie takie Picasso: plastiki rewelka! Cała reszta do d.py z serwisem i centralą na czele. <kawusia>
A tak na marginesie - trwałość auta a trwałość plastików, to ja bym jednak rozgraniczył jako DWIE RÓŻNE sprawy. Bo zaraz dojdziemy do paradoksu, że jak komuś opony szybko się zużyją, to też powie, że "nietrwałe auto". :-P :cheesy:

Offline tomery

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1260
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #25 dnia: 28 Marca 2014, 19:35:43 »
Mi wymieniono skrzynię CVT - ale dalej uważam, że na tle innych Toyki są bezawaryjne.

Wymieniona skrzynia (poważna sprawa  :cheesy: ) świadczy twoim zdaniem o legendarnej bezawaryjności ?  :laugh:
Miałem kiedyś Astrę I (też z salonu) i nic w niej nie musieli wymieniać na gwarancji  :)
A jak wiadomo Opel nie miał takiej legendy  :cheesy:


Jak nie wierzysz, to kup sobie takie Picasso: plastiki rewelka! Cała reszta do d.py z serwisem i centralą na czele.

Znam takich którzy nie narzekają, bo się nic nie dzieje  :good:

A tak na marginesie - trwałość auta a trwałość plastików, to ja bym jednak rozgraniczył jako DWIE RÓŻNE sprawy.

Tu bym polemizował  :roll:   :)  Trwałość, to trwałość .

Bo zaraz dojdziemy do paradoksu, że jak komuś opony szybko się zużyją, to też powie, że "nietrwałe auto". :-P :cheesy:

Tylko dziwnym trafem na oponach jest napisane Continental , Michelin , Dunlop lub "inny diabeł" , a plastiki markuje jakby nie było Toyota  :laugh:    :laugh: .
Kolego, prawda jest taka, że Toyota i jej legenda niezawodności (jak pewnie wiekszości uznanych i wiodących kiedyś marek) skończyła się jakiś czas temu.
Jak będziesz miał szczęście, to i Tata lub inny "wynalazek" też ci się nie popsuje  :cheesy:    :laugh: .


Sancho, ja rozumiem, że wielu użytkowników jest bezkrytycznie zakochanych (ja też jestem  :-)  ) w swoich Toyotach, ale prawda jest taka, że dzisiaj Auris to średniak (no może ciut wyżej niż średniak).
Za kasę którą musisz wydać na  nowego Aurisa dostaniesz identycznie skonfigurowaną Madzię 3 (która jest moim zdaniem najładniejszym obecnie samochodem klasy kompakt) z silnikiem 2.0 wolnossącym (wciąga Aurisa 1.6 nosem) lub chociażby najnowszą Octawię 1.4 TSI (większa i praktyczniejsza od Aurisa) która też jeździ, mniej pali i pewnie ma podobną usterkowość. (o Kijanach i Hujundajach nawet nie wspominam , Focusa lub nawet Mundka możesz mieś w podobnych pieniądzach , a nowy Pug 308 to już wogóle bajka)
« Ostatnia zmiana: 28 Marca 2014, 19:51:37 wysłana przez tomery »

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #26 dnia: 28 Marca 2014, 20:08:14 »
Wymieniona skrzynia (poważna sprawa   ) świadczy twoim zdaniem o legendarnej bezawaryjności ?   

Tak, bo skrzynia się nie tyle popsuła i auto normalnie jeździło, tyle że zdarzyło się w specyficznej sytuacji, że po nagłym przełączeniu na manuala biegu nie przerzucało w sensie spadku obrotów. Profilaktycznie wymieniono całą skrzynię.
Świadczy to o bardzo dobrym podejściu do klienta

Miałem kiedyś Astrę I (też z salonu) i nic w niej nie musieli wymieniać na gwarancji

Wiele takich osób znam, co to "nic nigdy im się nie psuło". Dziwnym trafem kolejny właściciel zawsze musi robić generalny remont całego auta. Czemu? Bo nic nigdy nie było robione, a wszystkie objawy - lekceważone (nie słyszę, nie widzę, nie czuję - więc nic się nie psuje).

Znam takich którzy nie narzekają, bo się nic nie dzieje

Ja też znam takich - wielu. I zawsze rozmawiamy np. "nie przeszkadza Ci, że kierę wyrywa z rąk przy hamowaniu?" - "Nie, to tak ma być".  :cheesy: :laugh: :laugh: O kilkudziesięciu innych pytania dla auta paromiesięcznego nie chce mi się tutaj pisać. :czerwona:


Tylko dziwnym trafem na oponach jest napisane Continental , Michelin , Dunlop lub "inny diabeł" , a plastiki markuje jakby nie było Toyota

To nie jest argument - teraz producent auta robi mało co, a firmuje wszystko.
A więc - żaden argument.

Kolego, prawda jest taka, że Toyota i jej legenda niezawodności (jak pewnie wiekszości uznanych i wiodących kiedyś marek) skończyła się jakiś czas temu.

Fakt, że jest gorzej niż 20 lat temu, nie oznacza: 1) że jest źle i 2) że nie jest idealnie na tle konkurencji.
Trochę tych NOWYCH aut miałem, trochę mam, central i aso tychże też trochę "zwiedziłem".
Więc wiem co mówię.  :cool: :cool: :cool:
Sancho, ja rozumiem, że wielu użytkowników jest bezkrytycznie zakochanych (ja też jestem    ) w swoich Toyotach

Wymieniona skrzynia (poważna sprawa   ) świadczy twoim zdaniem o legendarnej bezawaryjności ?   

Tak, bo skrzynia się nie tyle popsuła i auto normalnie jeździło, tyle że zdarzyło się w specyficznej sytuacji, że po nagłym przełączeniu na manuala biegu nie przerzucało w sensie spadku obrotów. Profilaktycznie wymieniono całą skrzynię.
Świadczy to o bardzo dobrym podejściu do klienta

Miałem kiedyś Astrę I (też z salonu) i nic w niej nie musieli wymieniać na gwarancji

Wiele takich osób znam, co to "nic nigdy im się nie psuło". Dziwnym trafem kolejny właściciel zawsze musi robić generalny remont całego auta. Czemu? Bo nic nigdy nie było robione, a wszystkie objawy - lekceważone (nie słyszę, nie widzę, nie czuję - więc nic się nie psuje).

Znam takich którzy nie narzekają, bo się nic nie dzieje

Ja też znam takich - wielu. I zawsze rozmawiamy np. "nie przeszkadza Ci, że kierę wyrywa z rąk przy hamowaniu?" - "Nie, to tak ma być".  :cheesy: :laugh: :laugh: O kilkudziesięciu innych pytania dla auta paromiesięcznego nie chce mi się tutaj pisać. :czerwona:

Sancho, ja rozumiem, że wielu użytkowników jest bezkrytycznie zakochanych (ja też jestem    ) w swoich Toyotach

Ja nie jestem zakochany. :-P Staram się lubieć każde swoje auto - Picasso też lubiałem. Dopóki centrala, producent i aso nie wybiły mi to z głowy. :wallbash:

A jeśli na równi z Toyką stawiasz "Kijanę" lub "Puga" to... wszystkiego najlepszego. Widać nie miałeś okazji być w sytuacji, gdy ewidentnie byle gwarancja 2-3-letnia jest lepsza od "7-letniego-braku-gwarancji" "Kijany" - bo poufne dokumenty serwisowe dokładnie mówią co i jak długo (w latach i km) ma gwarancję. Krótko mówiąc - mało co!
A o takich sytuacjach jak wymiana klocków hamulcowych (cichutkie rzadkie piszczenie) czy reflektorów przednich w Toyce (lekko wypalony odbłyśnik) nie wspomniając - NIGDZIE by takich rzeczy nie wymienili.
Wiem, wiem - w Pugu klocki są dobre... :cheesy: :laugh:

Offline tomery

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1260
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #27 dnia: 28 Marca 2014, 20:36:30 »
Świadczy to o bardzo dobrym podejściu do klienta

Ja tego nie negowałem , też to podkreśliłem, że ASO podeszło profesjonalnie do moich problemów  :good:

Wiele takich osób znam, co to "nic nigdy im się nie psuło". Dziwnym trafem kolejny właściciel zawsze musi robić generalny remont całego auta. Czemu? Bo nic nigdy nie było robione, a wszystkie objawy - lekceważone (nie słyszę, nie widzę, nie czuję - więc nic się nie psuje).

Mylisz się , wyraźnie ci wcześniej napisałem że dbam o swoje samochody !
Remont generalny całego auta ?  :o  :shock:
(skąd znasz dalsze  losy aut których pozbyli się twoi znajomi ? - myślę że konfabulujesz w tym przypadku )

Ja też znam takich - wielu. I zawsze rozmawiamy np. "nie przeszkadza Ci, że kierę wyrywa z rąk przy hamowaniu?" - "Nie, to tak ma być". :cheesy: :laugh: :laugh: O kilkudziesięciu innych pytania dla auta paromiesięcznego nie chce mi się tutaj pisać. :czerwona:

Poczytaj wątek z forum o hałasowaniu nowego Aurisa  :laugh:
W nowych autach "wyrywa kierę z rąk przy hamowaniu" ??? - myślę że znowu konfabulujesz  :laugh:

A jeśli na równi z Toyką stawiasz "Kijanę" lub "Puga" to... wszystkiego najlepszego. Widać nie miałeś okazji być w sytuacji, gdy ewidentnie byle gwarancja 2-3-letnia jest lepsza od "7-letniego-braku-gwarancji" "Kijany" - bo poufne dokumenty serwisowe dokładnie mówią co i jak długo (w latach i km) ma gwarancję. Krótko mówiąc - mało co!

A w czym niby Kijana lub Pug ma by gorszy (lub Toyota lepsza) ?????
Sancho , nie snuj teorii spiskowych  :o  :grin:
O jakich "poufnych dokumentach" piszesz ????????
Przecież w przypadku wspomnianej tu Kijanki Ceed masz ogólnie dostępną książke gwarancyjną (DOSTAJE JĄ KAŻDY NABYWCA !!! ) gdzie jest opisane co podlega tej 7-mio letniej gwarancji , a co nie podlega.
Kupując to auto akceptujesz warunki więc w czym problem ?


PS
Widzę , że nie mamy o czym rozmawiac ze sobą w tym temacie.
Moim zdaniem , na Toyocie świat się nie kończy ( a twoim tak  :embarassed: )

A już tak całkiem na podsumowanie : nasz Auris wozi nas bezawaryjnie i bezpiecznie ( i niech tak pozostanie   :good:   :-)  ) , ale to samo mogą powiedziec posiadacze innych marek.
« Ostatnia zmiana: 28 Marca 2014, 21:12:04 wysłana przez tomery »

Offline Horus

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2837
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #28 dnia: 28 Marca 2014, 20:43:57 »
Nie wiem, nie znamy się od tej strony.
Ale fakt faktem większość osób (jeśli nie wszyscy), co to mówią, że parafrazując zdanie pt: "nic się nie psuje" do zdania "oni nic nie robią przy aucie", to mówią... prawdę: "g.wno robią". :cheesy: Mnie zaś krew zalewa, jak mi coś działa "tylko" w 99% a nie w 100%. Zasadniczo to mi ciężko z samym sobą jest... :cheesy:
Obok mam takiego, co to mu "nie rdzewieje" Chevrolet - ano nie widać rdzy to fakt. A nie widać, bo zakupił na allegro... plastikowe nakładki na miejsca, gdzie mu rdzewieje. I co? "Nie ma" rdzy!  :cry: :laugh:

Offline maro22

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 257
Odp: Verso - jakość wykonania
« Odpowiedź #29 dnia: 28 Marca 2014, 22:15:50 »
Aleście się rozpisali Panowie. Wejdźcie sobie na stronę Dekry lub Adaca tam są raporty usterkowości w różnych kategoriach przebiegów. Smutna wiadomość jest taka że Verso przegrywa nikczeminie z C4 Picasso we wszystkich kategoriach  :thumbdown:


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl