I znów muszę was poprosić o pomoc, jak to mówią "Jak nie urok to sraczka". Niedawno wymieniłem alternator w moim aucie, teraz po kilku ostrych przejazdach w silniku coś "gwiżdże", hałas taki jakby przycierał się silnik elektryczny. Odgłos nasila się wraz ze zwiększaniem obrotów silnika. Uprzedzę, że to żadna z rolek paska 6PK, ani alternator, ani też pompa wody, ponieważ pasek zdjąłem całkiem i odpaliłem silnik na samym akumie i gwiżdże dalej jak gwizdał. Ni diabła nie mogę dojść skąd ten dźwięk się wydobywa, czy z dołu silnika czy z góry, ja go słyszę przy obudowie łańcucha rozrządu, kumpel z kolei mówi, że gdzieś przy wale korbowym i kole pasowym. Zauważyłem też, że akumulatorowi ciężej kręcić silnikiem przy odpalaniu oraz, że spalanie trochę wzrosło. Tak jak już mówiłem, nie jestem mechanikiem, ale podejrzewam napinacz łańcucha rozrządu, wiem, że trochę puszczał olej i coś tam przy nim robili poprzedni magicy, na pewno umyli silnik w tym miejscu. Pytanie proste, może ktoś się spotkał z takim zjawiskiem, a jak nie to może podpowie czy napinacz łańcucha ma w sobie jakieś ułożyskowanie żeby mógł wydobywać się taki dźwięk? Jeżeli nie to może coś przy wale korbowym, ale czy tam są jakieś łożyska, czy tylko same panewki?