Problem dalej występuje, chyba nawet się troche nasilił. Zdjąłem koło pasowe (odpaliłem silnik i to samo), wymieniłem uszczelniacz przy kole pasowym przy okazji i dalej to samo, zdjąłęm nawet rozrusznik, bo myślałem że nie odskakuje, ale dalej to samo. Sprawdziliśmy skrzynie biegów, przyjechał gościu co od lat zajmuje się regeneracją skrzyń, zdjął, zabrał, przywiózł i powiedział, że nie ma się do czego przyczepić. Doszedłem także z kolegą do wniosku po budowie napinacza łańcucha, że to też nie on. Zostaje... pompa oleju, bęben vvti, ślizgi łańcucha, bądź sam łańcuch. Nie wiem co mam robić, czy rozbierać silnik, czy wogóle warta skórka wyprawki? Zdejme głowicę to będe musiał robić całą reszte, a to juz koszty 4 cyfrowe. Może zostawić to w cholere, jak sie rozleci to będzie wiadomo chociaż co robić, jednak z drugiej strony kupiłem już nowe auto tylko czekam na odbiór i będe chciał MR'ke sprzedać, a nie będę komuś wciskał auta z jakimś brzęczykiem pod maską.