Właśnie przyjechałem z przeglądu "rejestracyjnego" bo 3 lata wnet mijają. I tu niespodzianka
Pan mechanik mi mówi, że jest usterka w tylnym zawieszeniu. Na silentblocku po jednej stronie są luzy mianowicie. Ale to nie wszystko... Pan mnie pocieszył, że wczoraj był klient takim samym autem jak ja i miał po obydwu stronach luzy i to spore i na dodatek przy przebiegu 40tyś. Z tego wynika, że jeśli ja mam 55tyś. przebiegu i luzy z jednej strony to powinienem się cieszyć 
Jak ja byłem na przeglądzie rejestracyjnym po 3 latach, 60 tys. km, to pan powiedział, że zawieszenie, hamulce, (tydzień wcześniej wymienione klocki z przodu) i amortyzatory jak nówka. Jedynie czepił się świateł, że za blisko świecą (nawet jak podniesione na maxa) i dziwił się, że chyba nic nie widzę. A ja się dziwiłem czemu przeciwmgielne niewiele pomagały. Chciał uregulować, ale okazało się że potrzebny bardzo długi śrubokręt, którego nie miał.