Witam.
Niestety mam ten sam problem dlatego założyłem osobny wątek o tym samym temacie. Nie zauważyłem że juz sporo o tym jest w tym wątku.
Poniżej moja krótka litania:
"Witam.
Temat bardzo często poruszany na forach amerykańskich. Mój Prius 2008 czasem po dłuższym postoju dziwnie pachnie w środku. Zauważyłem że ten zapach wydostaje się z kratki wlotowej obok oparcia tylnej kanapy. Zazwyczaj zapach był najintensywniejszy po dłuższej jeździe z rana. Czyli w sytuacji kiedy bateria mocniej się rozgrzała i zapach przez noc wędrowała kanałem wentylacyjnym baterii do kabiny samochodu.
Poszperałem troche na priuschat.com i okazało się iż nie jestem jedyny.
http://techno-fandom.org/~hobbit/cars/batbox/Źródłem tego zapachu są dwa przewody gumowe do wentylacji baterii HV. Również rozkręciłem baterię jak kolega hobbit ze Stanów i zdecydowanie potwierdzam skąd ten zapach. Pytałem w serwisie o te przewody, niestety oba kosztują ok 900zł!!!! a to nie rozwiązuje problemu gdyż 3 miesiące później tez zaczynają śmierdzieć.
Zastanawiałem się nad usunięciem luba zastąpieniem tych przewodów. Niestety nie udało mi się ich zastąpić a na usunięcie się nie zdecydowałem. W końcu po coś one są.
Ostatecznie postanowiłem walczyć inaczej. Zastanawiałem się nad przeponą otwierającą się podciśnieniowo w momencie gdy zacznie działać wentylator fabryczny baterii ale nie było to skuteczne. Postanowiłem zakupić dodatkowy wentylator taki jak montuje się do chłodzenia komputerów stacjonarnych o średnicy 80 mm. Zamontowałem go w przewodach za wentylatorem fabrycznym. Zasilanie wziąłem z aku 12v. Wentylator działa na okrągło całe wakacje. Jego zapotrzebowanie na prąd to 0,07A. Jak dotąd nie miałem problemów z rozładowanym aku. Dodatkowo założyłem panel solarny pod tylną szybę która doładowuje aku w słoneczne dni. System działa nader skutecznie. Mało tego że nic nie czuć to jeszcze w upalne dni ciągle wietrzył się samochód.
Pytanie tylko jak to będzie działać zimą gdy akumulator ma mniejsza sprawność. Rozwiązanie jest skuteczne ale zastanawiam się kiedy bedzie pierwszy dzień kiedy pójdę i nie odpalę samochodu. Prawdopodobnie na zimę dołożę mniejszy akumulator dodatkowy, który będę raz w tygodniu ładował w domu.
Jeżeli macie taki problem dajcie znać jak sobie z nim radziliście.
Ja mam dwa Priusy. Jednym jeździ żona drugim ja. W tym drugim również rocznik 2008 problem jest ten sam ale w dużo mniejszej skali. Czuć ten zapach ale o wiele mniej.
Pozdrawiam
blarau"
Lares widzę że czytaliśmy te same posty na priuschat. Daj znać jak skutkuje twoje rozwiązanie. Moje jest tymczasowe.
Jeżeli czuleś po wymianie wężyków ten zapach to tylko dlatego że samochod nie byl dobrze wywietrzony. Ten zapach mocno wchodzi w ubrania i tapicerkę. Czasem wracałem do domu i nawet pies ode mnie uciekał. Prawdopodobnie do dziś już nic nie czujesz w samochodzie.
Chyba zdecyduję się na twoje rozwiązanie przed zimą.
Pozdrawiam
blarau