Nie wiem, czy dużo, i czy w ogóle. 1CD, z którymi mam do czynienia nie zjadają prawie nic.
Pierwszy ma 130kkm, jeździ na Motulu 5W40 i między wymianami nie dolewam nawet pół litra. Drugi ma już ponad 500kkm, jeździ na Motulu 10W40 i zjada do litra na 10kkm, z tym, że jest latany trasami i głównie w trzeciej ćwiartce prędkościomierza, więc moim zdaniem ma prawo.
Na chwilę obecną można już w tym regenerować wtryski, więc koszty eksploatacji maleją. SCVki potaniały, a innych usterek praktycznie brak, o ile ktoś umie używać turbiny.
Z częściami jest różnie, jest sporo używek, jest sporo zamienników, a w ASO wciąż jest najdrobniejsza śrubka. Tyle, że nie ma za bardzo po co ich kupować. Przez 500kkm (auto jest u nas od 30kkm na liczniku) wymienione były amory, łożyska z przodu (po strzale w koło), koło, przesuwka i łożysko V biegu, skraplacz, 4 razy rozrząd, raz, czy dwa razy wtryski i kilka(naście) razy SCVki. A, zatarło się też jedno cięgło od lewarka zmiany biegów i jakieś tam jeszcze drobiazgi typu żarówki podświetlenia tego, czy owego. Chyba robione też było sprzęgło, ale nikt tego nie pamięta, więc nie zdziwiłbym się, gdyby było od nowości.
W Niemcowni masz większą szansę na auto w ludzkim stanie, w którym jeszcze "naszych" nie było, ale będzie się to wiązać z odpowiednią ceną, więc Twój wybór
