Pewnie utknęła między żeberkami parownika. Musisz mieć nadzieję, że nic nie uszkodziłeś i nie będzie wycieku czynnika chłodzącego.
Swoją drogą to trzeba było nie pchać na siłę ,zabrakło Ci wyczucia. Dodatkowo jak rozumiem "wypstrykałeś" cały czynnik w jedno miejsce (gdzieś na końcu), a parownik ma swoją powierzchnię. Należało poruszać sondą (jak w seksie) w trakcie opróżniania puszki.