Dopiero przeczytałem wątek. Współczuję. Jakby mi w moją babcię Camry ktoś wjechał to @#%!#!!%

Ostatnio jak płaciłem OC to pokazało mi wartość pojazdu 0zł (jeszcze rok temu było 1500zł). A to, że ciężko kupić auto w takim stanie za 5-6k to już nikogo nie obchodzi.
Wkurzająca sytuacja. Po co mi nowe auto, które nie przejedzie nawet pół z tego co moja Camry?
Podobno na żółtych blachach łatwiej odzyskać zainwestowane w auto pieniądze, aż się zaczynam zastanawiać nad tym.
Jak jadę na zakupy to zawsze staję w odległych od wejścia częściach parkingu... Naprawdę niektórzy mają gdzieś czy sobie i komuś porysują auto.
Jestem z tych co uważają, że Twoja Toyota, to jeszcze nowa jest
