Nasza Prevka ma ponad 500kkm, mamy ją od przebiegu 30kkm, więc można przyjąć, że od nowości. Mamy 2005 rok, D4D, to druga nasza Prevka, więc mamy jakieś tam skromne doświadczenie z autem na przestrzeni 13 lat i prawie miliona km.
Silnik: od nowości jedna turbina, jedna pompa wtryskowa, jedne świece żarowe, żadnych ingerencji w grubą mechanikę (układ korbowo-tłokowy, głowica), za to mamy trzeci komplet wtrysków i -nasty komplet zaworków SCV, drugi alternator.
Wydech: od nowości ten sam, drugi katalizator.
Napęd: trzecie sprzęgło, druga skrzynia, trzecie koło i przesuwka V biegu. Wychodzi brak dwumasy i wada konstrukcyjna skrzyni, więc na pytanie, czy lepiej założyć dwumasę i wymieniać ją co 100kkm, czy raz na 150-200kkm szarpnąć się na 1,5-2kzł musisz odpowiedzieć sobie sam.
Zawieszenie: drugi komplet amortyzatorów, trzecie sprężyny z tyłu (auto sporo wozi). Łożyska przednie wymieniane raz, za to tylne - o dziwo - od nowości. Drugie gumy belki tylnej, drugie wahacze (jedno i drugie fanaberia diagnosty a nie konieczność wymiany spowodowane zużyciem).
Usterki elektroniki: praktycznie zero. Czasem mrugnie kontrolka air bagu, zepsuł się jeden z czujników parkowania. Dyskoteka jest tylko wtedy, kiedy padną SCV'ki.
Na Twoim miejscu szukałbym wersji sprzed liftu, olewając rocznik. Jak dla mnie nie jest różnicą, czy auto jest z 2002 czy z 2004, ale rozumiem, że niektórzy muszą mieć o rok młodsze niż sąsiad, albo koniecznie 9-letnie, bo jest jeszcze nowe, a 11-letnie to już stary dziad, więc wybór pozostawiam Tobie.
W Prevce po lifcie jest sporo nakombinowane w osprzęcie silnika (zarówno benzyna jak i diesel), co wychodzi na dobre jedynie budżetowi ASO do której jedziesz po części. Jak dla mnie sa dwa plusy wersji po lifcie: radio sterowane z kierownicy i większe hamulce z przodu. Poza nimi przedlift jest nie do przebicia. Po lifcie jest też seryjne VSC i TRC, ale tego akurat nie uważam za plus. Przedliftowe Prevki są odrobinę prostsze w budowie i mniej uciążliwe w ogólnie pojętej eksploatacji. VSC nie jest dla mnie koniecznością, a większe hamulce można przełożyć w dwie godziny - warunek, że wraz z 16" felgami.
Przedliftowe wersje mają bazowo 205/65/15, poliftowe 215/60/16.
Plusem przedliftowych jest taka sama podłoga dla wszystkich wersji, dzięki czemu możesz mieć wersję 7-osobową, albo zrobić z niej wygodną 6-osobową. Po lifcie już tego nie ma, zlikwidowali dodatkowe otwory w podłodze, więc masz zawsze wersję taką, jaką kupisz.
Dobrze jest poszukać wersji z dwustrefową klimą i grzaniem, zwłaszcza jeśli planujesz jeździć w 7 osób.
Nie wiem, którego masz Sharana, ale jeśli porównujemy auta z tych samych roczników, to między Sharanem a Previą jest przepaść nie do zasypania nawet drugim Sharanem. I to pod każdym względem, począwszy od ilości miejsca w środku na jakości wykonania skończywszy.
A, i ostatnie, dość uciążliwe: przedlift ma H4, polift H7. Tu trochę na dwoje babka wróżyła: polift świeci znacznie lepiej i ma lepiej umiejscowione halogeny. Przedlift świeci tak sobie, ale nie wymieniasz co chwilę żarówek.