Mam Priusa ale ma te samo co Auris
sprawa wygląda tak (w skrócie i dużym uproszczeniu):
- prąd z baterii głównie brany jest przy przyspieszaniu (i to raczej mocniejszym) oraz przy jeździe tylko na bateriach
- przy stałej jeździe autostradą baterie w kółko się lekko ładują a potem chwile rozładowują (to widać na grafice rozdziału energii), wskaźnik naładowania baterii powinien być stabilny (u mnie 2 kreski od góry)
- bateria nie jest ładowana do max poziomu (czytaj do 80% jej nominalnej pojemności) przez silnik spalinowy (nie kalkuluje się to ekonomicznie), do max można naładować tylko przez hamowanie regeneracyjne* i nawet jak je doładuje po dłuższym hamowaniu to stara się je potem jak najszybciej rozładować (do tych 2 kresek od góry) aby być gotowym do następnego hamowania regeneracyjnego
- spalanie jakie podajesz jest realne, sam prąd z baterii nie obniży Ci spalania szczególnie na autostradzie (w końcu starcza go na niewiele - to tylko wspomaganie przyspieszania), mało pali bo pracuje w trybie Atkinsona co daje ekonomię kosztem mocy (99KM przy 1.8L)
więcej możesz również dowiedzieć się na
http://www.autoshop101.com/ w dziale Technical Articles>>Toyota Series - Hybrid
* Póki nie pojechałem w górzysty teren Włoch nie wiedziałem jak to sprytni fachmani z Toyoty wymyślili - przy długim zjeździe nawet przy włączonej funkcji "B" baterie też się ładują i silnik ma podwyższone obroty, dopiero jak baterie się naładowały do max nie było do czego odzyskiwać i hamowanie było tylko na silniku spalinowym - obroty miał wtedy mocno podwyższone. Potem nawet 90km/h jechał na samym prądzie aby baterie szybko rozładować. Normalnie udaje mi się do 75km/h na bateriach jechać (przy lekkim spadku drogi

).
uff... ale się rozpisałem
