Witam Szanownych Kolegów.
Ta rozpoczynające się zima zmusiła mnie do wymiany rozrusznika, akumulatora(2 tyg wczesniej) a dzisiaj świec (stare zrobiły ponad 100k).
Do wymiany świec skłonił mnie też fakt dziwnego startu silnika. Zazwyczaj moja Toya (Camry 3.0 v6, przelot: 260k, szczęśliwy posiadacz od 3 lat) paliła od tzn "strzała". Nie ważne lato czy zima. Ostatnio jakoś dłużej muszę pokręcić. Mam instalację lpg (KME Gold, Wtryski Matrix, Centralka Zenit). Na lpg zrobiłem już ponad 80k, bez problemów. Po wymianie świec (KNG Laser Iridium) dalej jest tak samo.
Czy dodanie delikatnie gazu przy starcie jest szkodliwe? Instrukcja mówi żeby tak nie robić ale ja nie mówi o podkręceniu obrotów do czerwonego pola tylko przy starcie delikatne dotknięcie pedału gazu.
Podobno mogły się mapy paliwo i lpg rozjechać. Dziś sprawdziłem ciśnienie reduktora - prawidłowe (1,8bar u mnie)
Moje pytanie:
(1) Jaki jest dopuszczlany czas kręcenia rozrusznikiem do czasu startu silnika? Zazwyczaj 2s wystarczały mojej Camry, teraz muszę 3-4s, czasem zapali za drugim razem.
(2) Czy nie jest szkodliwe delikatne pompowanie gazem? Czy to pomoże? (wielopunktowy wtrysk)
(3) Jechać do gazowników z tymi mapami?
Z góry bardzo dziękuję
Grzesiek