Wyższy profil, węższa opona, większe ET, do tego bieżnik zimowy i masz odpowiedź.
Poza tym źle liczysz: felga nie jest szersza o pół cala w jedną stronę, tylko po 1/4 cala w obie, czyli wg Twoich wyliczeń nie stoi szerzej o 1mm, tylko jest węższe o 5mm. Takie liczenie jednak nie ma sensu, bo liczy się ET, czyli odległość osi symetrii felgi względem płaszczyzny montażowej, a tu jesteś w plecy o 11mm felgi i 5mm opony względem 205.
Tym sposobem zwęziłeś auto o 2x różnicę ET, czyli o 11mm z każdej strony i nie ma się co dziwić, że zachowuje się dokładnie tak, jak opisujesz.
Dodatkowo szersza felga przy 195 powoduje stabilniejsze prowadzenie się do pewnej granicy, a potem zakres między przyczepnością a jej brakiem się zmniejsza. Coś porównywalnego z grubszym stabilizatorem. Jest dobrze, dobrze, super, ooo, ale się trzyma... i nagle bez zapowiedzi się urywa i leci w pejzaż

Miałem okazję ostatnio sprawdzić te same opony (205) na felgach 6 i 7 cali o tym samym ET. Różnica w prowadzeniu się auta jest naprawdę duża.