Autor Wątek: Nie odpala  (Przeczytany 6273 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mihu100

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 66
Nie odpala
« dnia: 25 Grudnia 2014, 19:48:19 »
Mam problem z Aurisem 2009 1.4 d4d mianowicie w wigilie postanowił odmówić posłuszeństwa. Odpaliłem auto rano pochodził jakieś 15 sek i zgasł. Kolejne próby odpalenia nie udały się. Po jakiś 15 minutach postoju odpalił ponownie popracował 20 sek i zgasł pojawił się napis check engine i do dzisiaj nie rusza:) Macie jakiś pomysł co to może być? Filtry łącznie z paliwowym wymienione ok 7 tys wcześniej. Paliwo tankowane na tej samej stacji od ok 2 lat. Auto z przebiegiem 111tys od nowości w moich rękach. Jeżeli macie jakieś pomysły to proszę o pomoc

Offline Filu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3626
  • Płeć: Mężczyzna
    • Studio fotografii reklamowej, druk wielkoformatowy
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Grudnia 2014, 19:54:40 »
Kod błędu odczytany? Bez tego ani rusz.
Wróżąc z fusów, dla mnie opcję są dwie. Albo świece żarowe już się kończą, albo do układu paliwowego dostało się powietrze.

                             www.FotoSzopa.pl

Offline mihu100

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 66
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #2 dnia: 25 Grudnia 2014, 19:55:22 »
Niestety są święta i cięzko o podłączenie do kompa:(

Offline Filu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3626
  • Płeć: Mężczyzna
    • Studio fotografii reklamowej, druk wielkoformatowy
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #3 dnia: 25 Grudnia 2014, 19:57:49 »
Jutro możesz podzwonić - może któryś się zgodzi. Odczyt błędu to kwestia 3 minut roboty
Kiedy wymieniałeś świece? Wcześniej miałeś jakiekolwiek nietypowe objawy?

P.S.
Z jakiej części PL jesteś?

                             www.FotoSzopa.pl

Offline mihu100

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 66
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #4 dnia: 25 Grudnia 2014, 20:02:13 »
Umówilem sie dopiero na poniedziałe. Wcześniej pracował bez zarzutu. Odpalal ciężej w niskich temp ale to jak każdy auris:) swiece nie byly wymieniane
____________________________________________

Lubuskie, Gorzów
« Ostatnia zmiana: 25 Grudnia 2014, 20:08:22 wysłana przez Filu »

Offline Filu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3626
  • Płeć: Mężczyzna
    • Studio fotografii reklamowej, druk wielkoformatowy
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #5 dnia: 25 Grudnia 2014, 20:08:07 »
swiece nie byly wymieniane

No to najwyższa pora.... 100kkm to maksimum realnej żywotności świec żarowych.
Myślę, że to będzie winowajca tego zamieszania, zwłaszcza, że teraz mamy niskie temperatury  :o

                             www.FotoSzopa.pl

Offline mihu100

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 66
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #6 dnia: 25 Grudnia 2014, 20:13:37 »
Zobaczymy w poniedziałek. Dam znac co to było. Jak macie jeszcze jakies sugestie to piszcie:)

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #7 dnia: 25 Grudnia 2014, 20:19:53 »
Ja w swoim nie wymieniałam świec a sprzedałam go ze stanem 140kkm i nie było problemów z odpalaniem. Chyba, że poprzednia właścicielka wymieniała przed 80kkm  :o Może to głupi pomysł, ale próbowałeś przepompować paliwo ręcznie na filtrze?
Żyj i daj żyć innym.

Offline mechu

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5251
  • Płeć: Mężczyzna
    • Meszyński Car Audio
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #8 dnia: 25 Grudnia 2014, 22:20:37 »
jesli swiece byly by uszkodzone to by nie gasl po chwili pracy tylko wcale nie palil.
Cos nie tak z ukladem paliwowym lub jego sterowaniem.

AurisBeast

  • Gość
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Grudnia 2014, 18:43:38 »
Świece żarowe bym skreślił jak niesprawne. Jak już odpalił świadczy to o tym że są sprawne. Po odpaleniu świece żarowe do niczego już chyba nie służą, prawda ?

Offline tomasz.k

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Grudnia 2014, 18:52:40 »
Mogą przez chwilę pracować, ale gasnąć nie powinien. Zresztą zwykle nie włączają się powyżej 5 stopni (przynajmniej w niektórych silnikach) i auto piaski bez problemu. Potrzebne są tylko jak jest zimno.

Wysłane z mojego HTC One_M8 przy użyciu Tapatalka


Offline mihu100

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 66
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #11 dnia: 27 Grudnia 2014, 10:59:52 »
Nie próbowałem przepompowni na filtrze. A auris ma jakąś pompkę?  Jestem laikiem w tej kwestii.

Offline slawek510

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #12 dnia: 27 Grudnia 2014, 20:56:29 »
Witam mam auriskę 2008 2,0 d4d i mam ten sam problem, odpala na kilka sekund i gaśnie, świece wykręcałem wszystkie i po podłączeniu do akumulatora wszystkie grzały ale po pewnym czasie, czy one klasyfikują się do wymiany i jest to przyczyna że nie odpala.   

Offline patkrz

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2386
  • Płeć: Kobieta
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #13 dnia: 27 Grudnia 2014, 21:17:55 »
Na 99% procent obstawiam zawór SCV, miałam to samo w Aurisie 2.0 D4D, po wymianie w ASO zero problemów.

Offline Nika

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1838
  • Płeć: Kobieta
Odp: Nie odpala
« Odpowiedź #14 dnia: 27 Grudnia 2014, 21:19:42 »
Nie próbowałem przepompowni na filtrze. A auris ma jakąś pompkę?

Tak, ma pompkę. Miałam aurisa 1,4 d4d z 2007, więc model ten sam. Najpierw musisz namierzyć obudowę filtra paliwa, pompka jest na górze tej obudowy. Jak otworzysz maskę, to szukaj czegoś w rodzaju tulejki zamocowanej w pozycji pionowej, po Twojej prawej stronie, powyżej skrzynki z bezpiecznikami, schowana głęboko. Trzeba włożyć rekę dość daleko, pod szyba już i wymacać na wierzchu przycisk do pompki i naciskać go tak długo, aż poczujesz silny opór. Mnie się raz zdarzyło, że po silnych mrozach w nocy zamarzła mi woda nagromadzona w filtrze. Przy próbie odpalenia porzęził trochę, a potem wyświetlił się komunikat check engine i nawet żadnego hłehłe przy próbie odpalenia, martwa cisza. Odmroziłam filtr i przepompowałam paliwo właśnie na tej pompce, odpalił jak nowo narodzony :) Nie wiem, czy u Ciebie to pomoże, bo problem może być w czymś innym, ale może warto spróbować? Ja po tym incydencie wymieniałam filtr przed każdą następną zima i nie było już więcej problemów z odpaleniem nawet przy minus kilkunastu stopniach. Ktoś tez mi poradził, żeby w sezonie zimowym starać się jeździć możliwie z pełnym bakiem, bo w takich niskich temperaturach wilgoć lubi się osadzać na pustych ściankach baku i potem ta wilgoć trafia do filtra. I nie wlewać żadnych polepszaczy do paliwa, bo wtryskiwacze tego nie lubią, ale to już niech się koledzy wypowiedzą, bo mi wiedzy brak  :cheesy:
Żyj i daj żyć innym.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl