No kolego, przecież żadnego mechanizmu bez rozgrzania nie powinno się "pałować", jak to nazywasz. Prius i tak, jak jest zimny, to odpala na silniku spalinowym, który musi rozgrzać katalizator. Dopiero po osiągnięciu temperatury roboczej (chyba pisał o tym gdzieś na forum kolega Priusman) i naładowaniu akumulatorów wysokiego napięcia jest możliwa jazda eko, czyli do 40km/h na prądzie przy delikatnym traktowaniu gazu, a powyżej i tak auto jedzie na spalinowym samym lub przy mocnym naciśnięciu pedału gazu - na spalinowym plus elektryczny. Więc z czym masz problem??? Jeśli chcesz zimny silnik mocno obciążyć, to nic nie przeszkadza, poza świadomością, że trochę bardziej go zużyjesz, bo olej nie jest jeszcze rozgrzany, ale przecież nawet jak jest zimny olej, to silnik smarowanie ma, pewnie, że nie idealne, ale na sucho jedzie może kilka sekund, a potem już smarowany jest normalnie. Myślę tu o sytuacji, gdy odpalasz auto np. przy minus 20, czy nawet 30 stopniach C. Dobre syntetyczne oleje zachowują płynność i w temperaturze minus 40 stopni C.