Autor Wątek: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności  (Przeczytany 9430 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« dnia: 18 Stycznia 2015, 23:06:11 »
Ktokolwiek wie i zechciałby niechaj pomoże!

Problem:
szarpie silnik, zwłaszcza gdy się już rozgrzeje.

Moje dotychczasowe działania:
- świece zapłonowe,  filtr powietrza -nowe
- cewki zapłonowe są w porządku -sprawdzone poprzez n. podmianę na nowa oraz zamianę miejscami
- test wykazał błąd P0353 (obwód pierwotny/wtórny cewki) i ciągle tylko ten błąd wywala nad jednym (3) cylindrem
- ściągniecie wtyczki z cewki  zapłonowej na cylindrze nr 3 pozostaje bez reakcji na pracującym silniku  (w odróżnieniu do pozostałych cylindrów gdzie silnik bardziej słabnie), analiza ta jak się nie mylę potwierdza nr. błędu z testu.
- wtyczka niby ok -lecz sprawdzane tylko na oko Ale jak ją sprawdzić by mieć pewność?
- podejżewam że może to jakiś sterownik czy komputer... ale za głupi już na ten czas w tym temacie jestem

Info dodatkowe:
-kabli wysokiego napięcia tu nie ma, cewki są bezpośrednio na świecach
-auto bez gazu, na benzynie 1.8 16V corolla verso 2006
-problem spadł mi na gwiazdkę, czyli trwa od około miesiąca
-innych błędów z tytułu lambda i innych czujników nie wykazuje komputer
-tymczasowo i okresowo resetuje check przez odpięcie akumulatora,
no ale co to za jazda.. Reset przez podpięty komputer  nie pomaga na więcej.

Pytanie dodatkowe:
-czy to prawda że zdejmowanie wtyczek z cewek podczas pracy silnika może uszkodzić sterownik/komputer ??
-czy to prawda że nie powinno się zwykłym miernikiem na rezystancję mierzyć pinów na wtyczce/kablu zasilającym cewki??

Może ktoś by zechciał się wypowiedzieć?
Na chwilę obecną jestem stratny o nietrafną diagnozę fachowca mechanika z niepotrzebnym zakupem cewki zapłonowej (160zł jakaś podróbka włoska) + uszkodzenie dobrej oryginalnej cewki denso podczas jej wyjmowania -oczywiście przez mechanika Grrr..!

Offline Darek Toyota

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1795
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Stycznia 2015, 00:01:13 »
Trudno cokolwiek tam uszkodzić przez odłączanie. Jeżeli cewka na 500% jest ok,  to trzeba sprawdzić wiązkę
biało-czarny, masa
czerwony, plus tak jak na pozostałych cewkach
niebieski, ma być połączony z niebieskimi reszty cewek
fiolet, do sterownika silnika.
Jeżeli jest ok, to sterownik uszkodzony.

Offline mario_gdynia

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 144
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Stycznia 2015, 20:43:52 »
Zwykłym miernikiem sprawdzisz cewkę na 50%. Miernik jedynie wykaże ciągłość obwodu,czyli że cewka nie ma pękniętego,lub całkowicie upalonego drutu.Z doświadczenia wiem,że przy dobrym wskazaniu omomierza w mierniku,cewka niestety może nie indukować poprawnie wysokiego napięcia. I nie wolno odłączać w czasie pracy,zindukowana energia w cewce ,może uszkodzić cewkę,lub sterownik...sprawdzone w Chryslerze Pacifice :( 

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #3 dnia: 22 Stycznia 2015, 11:40:53 »
Dziś przeprowadziłem auto z jednego warsztatu (bardziej mechanicznego, bo gościu sobie nie radził), do drugiego warsztatu (elektronika).
Ów elektronik wstępnie twierdzi (bez przeprowadzania jeszcze badań) że przyczyną problemu na jednym cylindrze przy rozgrzanym silniku może byś nadpalony zawór !?!?  Hm.. Ato ciekawe. Była by to niemal tragiczna wiadomość. :-(
Ma to obadać jakaś sondą, pewnie przez otwór w świecy, albo czujnikiem ciśnienia.

Pytanie:
Czy realnym jest że wydmuchane zawory/gniazda mają wpływ (na jednym cylindrze) na przerwę w zasilaniu cewki nad tym cylindrze??
Czy jest jakiś czujnik co mierzy niedomagania cylindra i ewentualnie odcina zasilanie cewki?? Na mój rozum nie ma takiego sprzężenia  -ale ja się aż tak nie znam. Jak by ktoś wiedział, proszę o info.

Dodam że wyświetlana kontrolka usterki na pulpicie "check" potrafi czasem sama zgasnąć (2x się mi to zdarzyło) podczas w miarę spokojniej jazdy bez większego rozgrzewania silnika. Wówczas auto cudownie ozdrowiałe chodzi jak zegarek, dopóki nie wdepnę w gaz (wtedy wcześniej czy później zaczyna poszarpywać) a jadąc tak dalej auto dostaje jakby zawału, albo  orgazmu  :cheesy: pada z sił, zwalnia z obrotów i prędkości jazdy. Dopiero po chwili rusza i na nowo się rozpędza, oczywiście już zdrowo szarpiąc na wolniejszych obrotach.

Ja samemu już raczej naprawy nie dam rady przeprowadzić, zwłaszcza elektronicznych, ale chciałbym się orientować, co by w bambuko mnie ktoś nie robił i kitu nie wciskał.

Mam nadzieję że ktoś miał coś takiego (choć nikomu nie życzę:) i że się podzieli rozwiązaniem.
« Ostatnia zmiana: 22 Stycznia 2015, 11:46:19 wysłana przez Yapan »

Offline Nimrod-PW

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 400
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #4 dnia: 22 Stycznia 2015, 13:47:20 »
A może zaprowadź samochód do ASO i poproś o samą diagnozę bez naprawy, zawsze to taniej niż jeździć od mechanika do mechanika i dalej nie wiedzieć z czym mamy do czynienia.

Offline mario_gdynia

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 144
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Stycznia 2015, 15:26:58 »
Proszę przypomnij mi,jaki posiadasz silnik...u mnie w 1.8 luz zaworowy niestety trzeba kontrolować i mierzyć,oraz ręcznie go korygować. Może faktycznie,poprzez usterkę jednego elementu np: cewki ,źle następował zapłon w jednej komorze,co spowodowało szybsze odejście od normy luzu zaworowego?

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Stycznia 2015, 18:59:12 »
Silnik 1.8 Benzyna, 16V. 129KM.
Corolla Verso 2006r.

Zawory, luzy i dalsze konsekwencje mechaniczne jestem wstanie jeszcze rozumieć..
ale nie rozumiem związku z brakiem reakcji silnika przy zdejmowaniu wtyczki z cewki (próba potwierdzona n-kronie na pracującym silniku z wywalonym już checkem).

W moim rozumowaniu:
przy wypalonym zaworze silnik po rozgrzaniu zawsze by szarpał, lecz zanim to nastąpi powinien mieć płynny spadek mocy -tak miałem w ursusie C-330 , tyle że tam elektroniki nie ma.
 
PS.1 nadal mam nadzieje że to tylko wtyczka bo tylko taki problem bym chciał mieć :) , ewentualnie kable z jakimś upłynnieniem na masę lub ostatecznie sterownik. Niestety nie bardzo potrafię i nie mam warunków aby samemu to dalej diagnozować.
PS.2 do ASO wybiorę się gdy elektronik sobie nie poradzi -mam nadzieję że do tego nie dojdzie bo średnio mnie na taki serwis stać..
« Ostatnia zmiana: 23 Stycznia 2015, 19:01:40 wysłana przez Yapan »

Offline mario_gdynia

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 144
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #7 dnia: 23 Stycznia 2015, 19:36:25 »
Przestudiowałem raz jeszcze cały Twój post,coś nie daje mi spokoju. A czy podczas podłączenia pod komputer,sprawdzona była temperatura silnika,którą to widzi komputer sterujący?  Druga rzecz,to sam komputer,jako skrzynka...postarać się dojść do niego, zobaczyć,czy nie jest rozszczelniona obudowa,czy połączenia są całe,nie ma wilgoci. Ostatnio sąsiadka miała kłopot z kunami,które w nocy zrobiły sobie legowisko przy ciepłym silniku w Corsie i ponadgryzały kable.

Offline mario_gdynia

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 144
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #8 dnia: 23 Stycznia 2015, 19:49:44 »
Mając wolną chwilę,poszperałem na bliźniaczych forach od Avensisa,gdyż mają identyczne silniki. Tam również trafiają się owe przypadłości.
A.mechaniczna,spowodowana może być "zawieszeniem zmiennych faz rozrządu" poprzez zbyt delikatną jazdę. Nasze silniki lubią, wysokie obroty :) Należy porządnie przegazować , pojeździć, ponad 6tys km .
B.Temat  z cewkami. Można je podmieniać z miejscami.Ale na początek na cylindrze,gdzie masz owy problem,przy pracującym silniku,
  delikatnie unieść i obserwować,czy nie widać iskry. Jeśli nie,podmienić miejscami z innego cylindra i obserwować na swoim uszkodzonym,
  czy na nowo włożonej cewce jest iskra.
C. Bardzo rzadko zdarza się takowe uszkodzenie komputera-elektroniki,aby nie dawała sygnału do cewki.
Tyle wyczytałem na innych forach.

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Stycznia 2015, 15:47:43 »
Dzięki Wszystkim za zaangażowanie i rady.
Niektóre z nich byłbym w stanie samemu przeprowadzić i kto wie,  zaoszczędzić  parę złotych, jednak auto jest już od kilku dni u elektronika  -niestety  nadal w poczekalni..

W odpowiedzi:
Samej iskry wizualnie nie sprawdzałem, lecz odłączając zasilenie poszczególnych cewek,  tylko na jednym cylindrze nie robiło to różnicy -wnioskuję więc że iskry nie było. Ba, podmiana cewki/świec nie przeniosła problemu na inny cylinder.
A styl jazdy mam bliższy dynamicznemu więc raczej nie powinien mieć zawiechy zaworów bo..

.. niestety ale auto pod maską nie jest już dziewicze i daje się zauważyć ręce flejtucha niemca, turka albo polaka..  -auto pochodzi z Niemiec kupione w Polsce od polaka -ktoś mi teraz odpowie: " i wszystko jasne" :D
Dlatego też obawy mam duże, począwszy od samych wtyczek.

O efektach elektronika oczywiście poinformuję, niemniej jednak temat jest wciąż aktualny i otwarty.
« Ostatnia zmiana: 28 Stycznia 2015, 15:54:52 wysłana przez Yapan »

Offline Darek Toyota

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1795
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Stycznia 2015, 16:04:13 »
10 dni i jeszcze nie zrobione?

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #11 dnia: 30 Stycznia 2015, 08:04:18 »
Raport:

- Elektronik wyklucza wtyczki, kable i komputer
- Cewki i świece są w porządku
- Błąd znikną (jak już pisałem potrafi zniknąć, wówczas i szarpania nie ma)
- Zrobili 25 km jazdy testowej i nie wywołało błędu...  (podejrzewam że za mało go rozgrzali i leniwie jeździli, czasem trzeba dać w gaz i najlepiej pod górkę)
- Dziś mają dalej testować "....aby złapać go na gorącym uczynku"  (zapomniałem zapytać, czy z jakimś sprzętem diagnostycznym będą jeździli..?)
- Zawory i ciśnienia  mieli sprawdzić na starcie diagnostyki -nie mam potwierdzenia, ale chyba to zrobili

Wobec powyższego, ja obstawiam na:
- kondensator w komputerze który jest już walnięty i raz się naładuje a raz nie  ( jak bredzę niech fachowiec  mnie sprostuje)
- zaśniedziałe piny po stronie komputera które po ponownym założeniu wtyczki się przeczyściły (ale czy to możliwe? )

Reasumując, na razie kiszka  :-(  albo i nie, bo jeśli to zaśniedziałe piny to byłbym happy   <taniec>  choć wątpię w to.

PS. Proponowałem, że zabiorę teraz auto i wrócę za chwile z błędem  -lecz odradzili bo elektronika rozbebeszona itp...
Może to i racja a może się obawiali (niepotrzebnie) ze już nie wrócę :)


 

Offline mario_gdynia

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 144
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #12 dnia: 30 Stycznia 2015, 19:26:02 »
Może wilgoć,może naruszone przewody.Poprzez szukanie usterki na pewno były ruszane,tak samo jak złącza...przy komputerze...Może faktycznie coś zaśniedziało.

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #13 dnia: 31 Stycznia 2015, 10:03:48 »
Wczoraj na noc odebrałem auto, robiąc samemu test drogowy i żadnych błędów. Jest bombastycznie :D Mam nadzieję że nie wyprzedzam radości.
Jaka była przyczyna usterki  ? prawdopodobnie tak jak mówisz "mario_...." coś ze styków/kabli.

Jak by ktoś maił podobne problemy, proponuję ścieżkę diagnostyczną:

1. świece (sprawdzić stan przerwy i zwrócić uwagę na wygląd elektrod  (ja wymieniłem wszystkie bo przerwa była taka że świece o świece mogłem zaczepić, powinienem to dawno wykonać  :wallbash:

2. cewki (nie koniecznie od razu wymiana (mechanik mnie wrobił niepotrzebnie w koszty), może wystarczyć podmiana z obserwacją czy nie przemieści się problem na inny cylinder)

3. wymiana filtrów powietrza dla świętego spokoju oraz sprawdzenie szczelności 'dolotowych' (u mnie nie miało to raczej związku, ale przy okazji zrobiłem)

4. ciśnienie cylindrów (w moim przypadku tego podejrzanego -badanie wykazało 12.5 bara więc jest ok, super wiadomość wyciągająca z doła:) mając przed oczami koszty ewentualnej jej wymiany

5. sprawdzenie wtyczek i przewodów (tu chyba tkwiła u mnie przyczyna, coś nie łączyło, zaśniedziało może.. ) Mówili  że rozpinali i,  styki poprawiali i takie tam..

6. sprawdzenie komputera (sprawdzali że jest ok -Bogu dzięki! z 5 stów do przodu jestem :)

Tak więc następnym razem (odpukać) 5/6 punktów powyższych spróbuję zrobić sam  :cheesy:



Dla szukających w Lublinie
 sprawdzonego warsztatu "elektronika" polecam Fachowców  :good:  na ulicy Południowej 7 za aresztem. 
Nie robili tajemnicy z tego co robią i co ważne nie naciągnęli mnie na kasę –zapłaciłem symbolicznie za fatygę i jestem happy! :D Równie dobrze mogli mi wcisnąć naprawę komputera i średnio miałbym coś do powiedzenia..

Co prawda długo się czeka (byłem tam z polecenia i uprzedzali mnie o oczekiwaniu) ale mimo wszystko warto! Jedyny problem to że na telefon się nie dodzwoni, ale na tyle roboty co mają to się i nie dziwię.


Poprzedni mechanik
 (nie będę już go skazywał,  może ten "warsztat" to jego jedyny chleb) ale kolejki tam nie było  i przyjęty byłem od ręki lecz co z tego.. nacią mnie tylko na koszta i zepsuł dobrą oryginalną cewkę -ułamał plastykową podkładkę dociskającą uszczelkę podczas wyciągania bo nie odkręcił listwy z kablami -żenada!!  :czerwona:
Dobrze że w porę zabrałem auto bo by mi popalił elektronikę i dopiero bym zarobił.


Przy okazji
 dla szukających w okolicy Piaseczna k/Wawy polecam " elektronika Jacek Grabowski" -uratował mi kiedyś mazdę (nawet w ASO w W-wie sobie nie poradzili -partacze, miałem już chęć wystąpić o zabranie im logo) Koszt był 1/4 ceny auta!! ale poprzednicy (w Grójcu  partacze  oraz w Jankach)  mi popalili elektronikę którą musiałem ściągać fabryki z zagranicy) Auto miałem na 6 pełnych msc. uziemione.


Wracając do Toyotki.. 
Dzięki Wszystkim za pomoc . Myślę że temat można uznać za  <zamkniety> a powyższe doświadczenie nie jednemu pomoże.

Offline Yapan

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Zapłon, szarpanie autem -wyższy poziom trudności
« Odpowiedź #14 dnia: 01 Lutego 2015, 17:08:04 »
Dodam jeszcze tylko że
spalanie po mieście spadło z 12 do 8.2 litra na 100 km   <taniec>


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl