No to te aku "toyotowskie" to takie są, ja też próbowałem wymiany na koniec gwarancji, ale "niestety" wychodził dobrze - co ciekawe, na INNYCH stacjach nie w ASO wychodził... dziwnie, tzn. jedne parametry wskazywały na wymianę, a inne przeciwnie - i kręcili nosem, że w sumie nie wiadomo.
A tutaj im zależało widać - mi by też wymienili, gdybym nie trafił na zakompleksionego i prostackiego pseudokierownika, który swoje frustracje wyładowywał na innych. Ode mnie też mu się - na koniec jego pie.dołów typu "Panie, ja mam 20-letniego Passata, to co Pan narzeka, że Panu amory od bagażnika skrzypią"

- też ja, w sumie bardzo z natury uprzejmy i sympatyczny gościu (i skromny - co nie?

) ryknąłem zgoła nie wulgarnie, ale bardzo rzeczowo, acz jednocześnie głośno (wiecie jak się głos fajnie niesie w wysokich pomieszczeniach?

) co o nim i o tym wszystkim myślę.
Toyota fajna - ludzie w ASO..., jak wszędzie w ASO: byle jak najmniej płacić, a jak najwięcej wymagać i takie tam. Owszem, wszędzie tak jest: w marketach, sklepach, ale tam człowiek nie zostawia TAKIEJ stówy.
