praw wynikających z Konwencji Wiedeńskiej
W 2008 była taka "wojna" polsko-niemiecka na apteczki i gaśnice. Niemcy ścigali polskie samochody za apteczki. W odwecie polscy policjanci ścigali Niemców za gaśnice. Potem sądy niemieckie anulowały mandaty nałożone na Polaków właśnie z powodu Konwencji Wiedeńskiej, a i Polacy anulowali Niemcom za gaśnice. Wcześniej było kilka takich wojen, jak Francuzi łapali za brak żółtych żarówek. Jest Konwencja Wiedeńska i ostatecznie w żadnym z krajów konwencji nie mogą kwestionować wyposażenia samochodu w kraju rejestracji jeśli ma ważne badanie techniczne w swoim kraju. Mogło by dojść do paranoi, że aby dojechać autem do Portugalii przez Hiszpanię, Francję, Włochy, Austrię i co tam jeszcze jest po drodze trzeba by mieć 5 apteczek, 10 trójkątów, ileś tam kamizelek odblaskowych itp...
Jeśli chodzi o hak, to sprawdzałem: w przepisach, pytałem w Stacji Kontroli Pojazdów oraz znajomego Niemca. Wszyscy potwierdzają na 100% (wbrew temu co piszą w różnych gazetach)
wolno legalnie wjechać z przypiętym hakiem w moim samochodzie na teren Niemiec.
To Niemcy nie muszą palić świateł w Polsce w dzień skoro u nich nie ma takiego obowiązku??
Tak jak
sancho pisał Konwencja Wiedeńska dotyczy wyposażenia, a włączenie świateł jest już czynnością wykonywaną przez kierowcę "zachowaniem się uczestnika ruchu". Aczkolwiek był pewien okres, kiedy u nas obowiązywały światła do jazdy dziennej świecące się razem z pozycyjnymi tylnymi(!). Natomiast zgodnie z dyrektywą unijną ECE-87 pozycyjne tylne (ani przednie)
nie mogą się świecić razem ze światłami do jazdy dziennej. Więc, było kuriozum takie, że nowiutkie Audi z dziennymi nie przechodziłyby polskich badań technicznych (nie do końca, bo kierowca powinien się odwołać, potem sąd, a sąd musiałby zweryfikować regulację unijną i uznać badanie techniczne mimo niegodności polskiego przepisu). No, ale w 2009 Minister dostosował polskie przepisy do unijnych (zdążył zanim pierwsze samochody trafiły na pierwszy przegląd po 3 latach od nowości) i teraz tak jak nakazuje dyrektywa, światła pozycyjne
nie mogą się świecić razem ze światłami do jazdy dziennej. Wtedy taki Niemiec używał świateł do jazdy dziennej, a nie świeciły mu się pozycyjne mimo, że polskie przepisy przed 2009 nie pozwalały na taką konfigurację.