Teraz mam takie pytania (nie ukrywam, że w dużej mierze liczę na Twoje wskazówki Marcinie).
Moje? Przecież ja wszystko komplikuję...

Nie wiem, jak to chcesz ściągać, bo ja na Twoim miejscu wytargałbym cały zespół, rozdzielił sobie to na podłodze, zrobił wszystko, co wokół i wsadził z powrotem, bo tak wychodzi szybciej i mniej się namęczysz niż ściągając wszystko zgodnie z książką. Przy okazji masz możliwość wymycia wszystkiego od A do Z, włącznie z komorą silnika.
Inaczej musisz podwiesić silnik i skrzynię, zdjąć ramę pomocniczą - co wiąże się z odkręcaniem sworzni, łączników stabilizatora, maglownicy i przewodów wspomagania/klimy, wyjąć prawą półoś (często niewykonalne bez dobrej prasy), a potem jeszcze wziąć te 100kg skrzyni na klatę, bo przecież lewitować nie będzie.
Nie wiem o jakim wieloklinie piszesz, ale skrzynię ściągasz razem z konwerterem i zakładasz tak samo, więc jedynie na wieloklin od półosi musisz uważać.
Kruczków nie ma, może za wyjątkiem tego, żebyś 5 razy sprawdził, czy wszystko odpiąłeś, bo podnosząc silnik nie poczujesz nawet jednego, czy dwóch przewodów, a potem już jest za późno

Loctite 242 da radę, grunt żeby było średniodemontowalne, bo jak skleisz za dobrze, to potem albo ukręcisz śrubę albo wyjdzie z gwintem.