Dzięki Slavarok za próbę wyjaśnia tematu, ale jednak sprawa chyba będzie bardziej poważna. Jak klima chodzi to robi się jeszcze gorzej. Na obrotomierzu to bardziej ostro skacze, niż faluje lekko, jak przy kłamie? Wygląda to tak, jakbyś po wyluzowaniu depnął delikatnie podał gazu, ze dwa, trzy razy, skok jest nawet o 500 obrotów, trwa to ze 2-3 sek, a później wszystko jest ok do następnego przychamowania itp. Na dłuższej trasie, to można nawet o tym zapomnieć. Od 3go do 6go biegu to chyba nic się nie dzieje, moc jak zawsze, rozpędza się ładnie, bajka. Tyle, że jak zjedzie z autostrady, to już trochę meczy! Pozdrawiam