...albo zaprawki albo QD, daj lakierowi spokój przez kilka dni, niech się utwardzi 
A potem: solidne mycie, glinkowanie, znowu mycie, suszenie, ZMYCIE alkoholem izopropylowym i na tak przygotowaną powierzchnie można nakładać upiększacze
Tak właśnie działam. Pełna profeska u mnie z pieszczotami karoserii

Mam IPA, dobry szampon, glinkę żółtą, zestaw zaprawkowy i zapas mikrofibr do końca życia mojego lub aurisa

Aktywna piana tez jest, tylko pianownicy porządnej nie ma. Mam "udawacza". Skończył się tenzi prix do felg i trzeba też zakupić wetcoat'a, bo się wylalo 3/4 po pierwszym użyciu. Mam pasty manzerna różnej gradacji i pastę do plastików. Nie zdążę w jeden dzien... znów dach zostawię "na potem"
