To Auris I po liftingu, 2010 rok produkcji. Wersja chyba ta najtańsza, ale ma klimę dwustrefową , alufelgi . Nie wiem, czy od nowości, czy poprzedni właściciel koła wymienił. Wyświetlacz ten ładniejszy, elektroniczny.
Mam 186 cm wzrostu i ok 88 kg wagi. Dziś koleżanka podpowiedziała mi , co mam zrobić z podłym fotelem - zacząć chodzić na basen. I pływać na plecach. Hmmm , chyba zacznę to robić, chociaż wolę jazdę na rolkach.
Co do fotela, to jest na dole taka wajcha do zmiany położenia . Jedna z tyłu reguluje oparcie, druga przesuwa lekko do przodu i chyba do góry - podnosi siedzisko. I to podniesienie jest dla mnie nadzieją na lepsze ustawienie pozycji.
W hyundaiu getzie fotele były naprawdę bardziej wygodne, mimo że to klasa niżej.
Może to moja wina, bo jeszcze nie znalazłem optymalnej pozycji, jednak w ciągu tygodnia posiadania auta zrobiłem min 1000 km.
Zlekceważyłem regulację niby podnoszenia fotela do góry, bo to dziwne podnoszenie siedziska, skoro każde naciśnięcie powoduje
przesunięcie fotela do przodu. Tutaj będę musiał popróbować różnych ustawień.
No i na koniec dziękuję za odzew w kwestii braku wygody tej legendarnej marki. Z hyundaia wszyscy się śmiali, że to koreańskie g.
A tu proszę.