i Pan ma rację , i Pan ma rację i Pan też ma rację
motek 10W-40, w upalny dzień, 2 os na pokładzie, AC, CC, przy 4 krpm, cisnął 2,5 bara i to był kres możliwości, na bramkach pomrugiwał czerwono i popiskiwał (shadow), oliwa 6,9 kkm przebiegu, juz litr dolany i czarna jakby po 15-20 kkm była. Silnik 530 kkm, zrobione: panewki, szlif wału, pompa oleju, wszystkie uszczelki i ...
po rozważeniu za i przeciw, wyszło, że łatwiej i taniej (20 ,- usługa + materiały moje) wyjdzie zmienić olej niż silnik,
niektórzy twierdza, ze M1 zachowuje sie przy 130'C jak inny przy 90'C, dla mnie rewela, jak gotuje w 6 garach to jest gorąco, bo po co by mi było 6 garów jakbym w nich nie gotował. Nie mam do camrzycy pretensji, ze rozedrze chłodnicę, czy głowicę, albo wywali uszelke pod głowicą albo heble spali, jak sie używa, to sie zużywa, no ale na brak ciśnienia w kluczowym momencie zgody nie ma

. miło jest patrzec jak równolegle z rpm rośnie ciśnienie oleju, jak za ten czar mam zapłacic co kilka miesięcy , to ja w to wchodzę