Witam Ponownie.
W poprzednim poście pisałem że u mnie łożysko przedniego prawego koła odezwało się przy 80 000km. Przy 100 000 je wymieniłem. Okazało się że w programach "od części" jest jakiś błąd i 3x przyszły łożyska które nie pasowały średnicą na półoś. Kolega warsztatowiec zamówił , więc wszystko co mógł i tak trafiliśmy odpowiednie

Druga ciekawa sprawa - Trzech różnych producentów ma w pudełku ten sam produkt tej samem marki - różnią się tylko pudełkami i CENĄ. Niestety nie pamiętam konkretnych nazw marek - miałem dość zalatane dni i nie starczyło mocy by zapisać lub zapamiętać...
Po wymianie łożyska w aucie zrobiło się cicho jak kiedyś:) , ale słyszę że kolejne łożysko, gdzieś w oddali, zaczyna podnosić hałas w kabinie

.Narazie mam wrażenie że to któreś z tylnych zaczyna się kończyć

Jak jeden z kolegów również byłem wkurzony że nie mam 100 000 a już łożyska strajkują, ale w sumie jak moje emocje opadły to do tej pory nic nie musiałem naprawiać a jedna usterka na 80-100 tyś km w sumie nie przeszkadza mi tak bardzo. Oczywiście, że to nie jest już ten poziom jak w przypadku np corolli E12 - ale nie możemy liczyć że cokolwiek jeszcze takiego się pojawi na rynku motoryzacji. Auta mają się psuć a nawet jeśli nie taki był plan to księgowi tną koszty więc łądują do aut to na co pozwala budżet by nie musiały kosztować 10 000zł więcej niż kosztują.
Pozdrawiam kolegów.