Nika a jak jeździło Ci się małym dieslem?
Mały diesel w AI zdawał mi się ciut mniej elastyczny niz valve. Dało się nim wyprzedzać, tyle, że nie pociagnął juz na jednym biegu tak długo, jak valve i trzeba było częściej zmieniac bieg. W moich odczuciach był niewiele "gorszy". Jedynka dość zrywna, nie ruszał ze skrzyzowania jak święta krowa, potrafiłam sie nim zmyć szybciutko

Przy wyższych prędkościach bardziej walczył z wiatrem, bo buda aurisa I była mniej aerodynamiczna, więc część energii silnika była marnowana. Podejrzewam, że w aurisie II ten silnik przy prędkościach autostradowych radzi sobie lepiej, ma mniejszy opór powietrza. Z drugiej strony mój 1.4 nie miał dpf-a, a nowe mają. Miał też inne opony niz ma teraz mój valve. Valve jako benzyniak generuje duzo ciepła i szybko się nagrzewa, 1.4 ma z tym problem. W zimie trzeba go dogrzewać nagrzewnicą spalinową, bo bez niej chyba i po 15 km nie osiagnie odpowiedniej temperatury pracy. Za to z nagrzewnicą po 4-5 minutach masz już w kabinie cieplutko i silnik nagrzany. Co do spalania... mój nie palił mało, bo albo tylko w korkach po mieście, albo autostrada, kiedy zwykle mi się bardzo spieszyło

O ile pamietam to powyżej 7 litrów zjadał przy takim trybie, a w miejskich korkach jeszcze więcej. Ale pamiętam spokojną trasę do Chorwacji, gdzie nie przekraczając 130 km/h na autostradach zrobił ze spalaniem z kompa w okolicach 4,9 litra.
Rzetelne porównanie byłoby tylko wtedy, gdyby 1.4 i valve były w tej samej budzie, na tych samych oponach, a tak sprzedaję Ci tylko moje subiektywne odczucia
Moj 1,6 VALVE teraz w mieście z klimą pali 7,7/100. Na trasie 100-130-160km na dystansie 500km 5,6l/100.Odrazu po zakupie miałem miasto 10l, trasa 8l. Trzeba się po prostu "nauczyć" tego silnika. Mi do dzisiaj jeszcze nie podoba się to że moc czuć >4tys. Nie lubię piłować auta.
Roberto, z całym szacunkiem, ale 5,6 litra to valve spali przy jeżdzie do 120 bez korków jednostajną trasą. Do 160 kosztuje około 8 litrów, jesli tego 160 nie jest za dużo
O jakim piłowaniu auta mówisz?? Jego maksymalny moment obrotowy jest przy 4400rpm, więc to dla niego ulubione warunki pracy, a nie piłowanie. Nie rozumiem, nie czytałes nic o tym silniku zanim kupiłes samochód?? To tak, jakbyś kupił wiertarkę, uzywał jej na najniższych obrotach i narzekał, że długo trzeba wiercić