Oddałem swoją Auriskę I do ASO na wymianę zderzaka (koleś nie zdążył się zatrzymać i lekko się przytulił, ale ślad został). Dostałem zastępczą Auris II z 2015 roku - niestety 1.4 benzyna - a już się śliniłem na hybrydę, bo OC sprawcy w PZU..
Jednak wrażenia są bardzo dobre! Nie będę wnikał w to, że wersja jest uboga - plastikowa kierownica, tandetnie wyglądające radio seryjne (mam wrażenie, jakby lakier z przycisków zaraz miał odlecieć, chociaż jest wszystko ok), brak czujników parkowania... to widzę dużo plusów w porównaniu do wersji pierwszej.
Lepsze plastiki wewnątrz, lepsza pozycja za kierownicą, lepszy fotel.. profil kierownicy jest bardzo fajny - brakuje mi skóry. Pojeździłem tylko po mieście, ale wrażenia pod względem dynamiki na duży plus! Byłem przygotowany na mulenie, ale silnik fajnie wchodzi na obroty, nawet bym się pokusił że dorównuje, czasem przewyższa mojego 1.6 124 KM. Fajna jest też skrzynia 6 biegowa - dawno z taką nie jeździłem (miałem w Mondeo) - super sprawa, nawet w mieście, jak nie ma korków! Mam wrażenie, że poprawił się też komfort jazdy - patrząc na zawieszenie - moim zdaniem lepiej wybiera nierówności. Może to być też kwestia opon - w mojej mam 16" koła, a w zastępczej 15".
Są też minusy - pierwszy, który się rzuca w oczy - to słaba widoczność w lusterku wstecznym - winna jest malutka szybka tylna - myślę że w takiej formie szyby tylnej, czujniki parkowania powinny być w standardzie w każdej wersji wyposażenia. Nieszczęsny zestaw naprawczy, zamiast koła zapasowego.
Minus auta z wypożyczalni - najtańsze części eksploatacyjne - tutaj myślę o filtrze kabinowym. Ja do swojej toyki wkładam filtry węglowe - średniej półki cenowej. Mam wrażenie, że wypożyczalnia włożyła do nowej Auris filtry z bibuły za 2 zł netto.. jazda po mieście z takim filtrem, obok starego diesla lub ciężarówki to męka, w kabinie zbiera się mi na pawia, jak zaciągam smrody z zewnątrz. No i niestety - to, co juz wielu z Was pisało - z tyłu mniej miejsca niż w wersji pierwszej.