Kolego KoMarek lubisz kpić ale czytać ze zrozumieniem to już nie bardzo.
Bo jestem nieco mało kumaty. Teraz to się określa jako ADHD, dys-cośtam, czy jakoś tak. Tego też nie kumam.
Gdzie tu jest napisane o kluczyku elektronicznym ( co to jest kluczyk elektroniczny?) Miałeś na myśli chyba auta odpalane przyciskiem.
Kluczyk elektroniczny, to taki w zasadzie 'nie kluczyk', za to bezprzewodowy, trzymany zwykle w kieszeni. Wówczas przycisk do odpalania być musi.
Jeśli ktoś niepowołany zdobędzie twoje kluczyki to już samochodu nie masz. Ja muszę wklepać kod co dla zwykłego złodziejaszka jest utrudnieniem. Jak wiadomo dla fachowca nie ma zabezpieczeń.
Sorki za ironię. Nie znam, a nawet nie wyobrażałem sobie, że ktoś na co dzień może wklepywać pin kod aby odpalić samochód. Kradzież samochodu z wykorzystaniem oryginalnego (skradzionego?) kluczyka, to raczej głęboka nisza. Ja takiego sposobu nie obawiam się, kluczyki mam raczej pod kontrolą.
Nie rozumiem Twojej metody, sposobu rozumowania i działania. "Pastylka" raczej służy do odblokowania immobilizera, działa bezprzewodowo po zbliżeniu jej do czytnika, który jest zwykle w stacyjce. Autoalarm, to zupełnie oddzielny system zabezpieczenia, można go dezaktywować pinem. Jeśli "pastylkę" dla bezpieczeństwa trzymasz w domu, to co odblokowuje immobilizer? Pin jest przywiązany do autoalarmu a nie immobilizera. No ja nie daje rady, nie rozumiem.
PS. W Bydgoszczy, kilka lat temu była afera, u jednego z dilerów, podczas przeglądów wyjmowano pastylkę z kluczyka i przyklejano ją przy stacyjce. Potem samochody ginęły.