Rynek jest tak zawalony tym towarem (samochodami) że jeśli chcesz kupić auto bez czekania to bez problemu kupisz. Gorzej jak się napalisz na konkretny model. W 2011 r. chciałem kupić Forda s-max, VW toutana, Skodę oktawię, Mazdę "5", Toyotę avensis. Verso nawet nie brałem pod uwagę. We wszystkich salonach trzeba było czekać w Toyocie na Avena też 6 tygodni więc zrezygnowałem. W salonie stało moje Verso jako ekspozycja ale sprzedać mi nie chcieli więc podziękowałem i wyszedłem. Po trzech dniach do mnie zatelefonowali, że jednak to Verso mogę kupić i oczywiście pytanie kiedy przyjadę wpłacić zaliczkę he he

Trudno mi było (czego nie ukrywałem) zrozumieć po co mam płacić zaliczkę za towar, który biorę wprost ze sklepu więc odmówiłem. Kolejnego dnia znowu telefon i tym razem się już dogadaliśmy tak, że auto odebrałem w ciągu kilku dni bez zbędnych debilizmów.