No to ja też swoje dołożę.
Zakup w Landshut - Niemcy.
Sprzedawca zmęczony i znudzony moimi pytaniami i wybieraniem wersji wyposażenia oraz porównywaniem cen.
Załatwienie formalności kredytu 15 min
Przez pomyłkę nie wtargali dywaników i to byłoby na tyle promocji.
Odbiór po 3 dniach, sprzątanie mycie (auto pokazowe w salonie - przebieg 49 km)
Sprzedaż auta w styczniu na letnich oponach, po awanturze zamówili całosezonowe na moje żądanie KUHMO, ale wieczorem (spieszyłem się na nieplanowaną trasę 1200 km, a stare autko wyrejestrowałem, żeby mieć swoje numery rej.) i podrapali felgi (drugi salon tego samego właściciela).
Potem okazało się, że jest zerwana linka klapy silnika i brak lewarka i klucza do kół, o reszcie nie wspomnę, bo zbankrutują ja dołożą. Przecież auto kosztowało tylko 26500
Po tygodniu, taki małem termin, naprawili na miejscu, bo zażądałem auta zastępczego na wyjazd do Polski.
Na pytanie dlaczego zderzaki są innego odcienia niż karoseria odpowiedzieli, że tak już jest, bo folia jest położona i polakierowana bezbarwnym.
Reasumując: jak chcesz kupić to nie zawsze Cię witają z kwiatami, a jak już kupisz... "spadaj dziadu, kup sobie nowsze RAV4
Nie tylko u Nas w Polsce mają Nas w .... WSZĘDZIE