dzięki za odzew. Byłem przekonany że to nagrzewnica elektryczna "zanurzona grzałka" w obiegu cieczy chłodzącej. Tak do tej pory myślałem, jednak widzę że za silnikiem a grodzią kabiny idzie metalowa rura jakby z mini tłumikiem gdzieś pod auto w stronę rury wydechowej. Na allegro widziałem fotki i widać że ta rura metalowa ma na końcu kołnierz i jest okopcony - czyli wygląda na to że jednak tam idą jakieś spaliny. Tak, jest kopci się gdzieś na wysokości prawego przedniego koła, mi leciało spod prawego lusterka (nie mogłem wysiąść i zajrzeć bo na krzyżówce stałem). Mówicie że tam jest dawkowane paliwo, ok tak to może być bo śmierdzi dziwnie nie jak spaliny a jakby silnik palił jakiś syf.
Kolega fazibazi mówisz że benzyniaki też mają to "PWH" sądziłem że tylko diesle?
Staram się teraz pamiętać i wyłączać PWH po przejechaniu 5-6km dłużej nie mieć to załączone.
Nie wiem czy to działa tak że gdybym tego PWH nie wyłączył, to czy się samo nie wyłączy? nie wiem, popsuje jak nie wyłączę w określonym czasie?
W Instrukcji pisze tylko aby to wyłączyć wcześniej zanim zgaszę silnik.
Ktoś coś może napisać na temat użytkowania? jak prawidłowo to używać. Tam jest jakiś wtrysk co dawkuje paliwo? widzę żę tylko wężyk podciśnienia tam idzie do tej puszki.